Jak się czujesz, bo to najważniejsze. Jak kolano?
Co do kolana to na tą chwile wszystko jest w porządku i czuję się dobrze. Natomiast zdaje sobie też sprawę z tego, że to dopiero ósmy miesiąc po rekonstrukcji więc staram się być ostrożny.

Fajnie Cię widzieć znów z powrotem na boisku. Większość kibiców była zaniepokojona Twoją kontuzją i mało kto liczył na Twój powrót.
Szczerze mówiąc to byłem już zdecydowany odwiesić buty na kołku, ale dostawałem dużo sygnałów i wsparcia od Bliskich Mi osób,  Przyjaciół, Kolegów bliższych i dalszych, że to jeszcze nie pora na zakończenie przygody z piłką i że wrócę silniejszy więc… postanowiłem spróbować (uśmiech).

Jesteś bardzo charakterny i waleczny. Ja po cichu wierzyłem, że jeszcze zobaczymy “El Capitano” w akcji. Musiałeś chyba ciężko przez ten czas trenować?
Rehabilitację rozpocząłem już w drugi dzień po opuszczeniu szpitala i doskonale pamiętam ten dzień, gdy „ wtoczyłem się„ do  gabinetu rehabilitacyjnego w asekuracji kul i z ortezą  na kolanie to pomyślałem wtedy… chyba nie dam rady. Te pierwsze dni, tygodnie to bardzo ciężka i żmudna praca z fizjoterapeutą oraz indywidualne ćwiczenia w domu i na siłowni, ale myślę, że dzięki silnej woli i wsparciu bliskich oraz profesjonalnej pracy i zaangażowaniu prowadzącego mnie fizjoterapeuty uwierzyłem, że jeszcze wrócę na boisko i jak widać udało się, bo wystąpiłem już w dwóch sparingach i co najważniejsze z kolanem jest wszystko Ok. Korzystając z okazji chciałbym podziękować Fizjoterapeucie Mateuszowi Szafraniec za super wykonaną pracę, dzięki Mati! Dziękuję również prezesowi Klubu Górnik Wojkowice Panu Waldemarowi Czapla oraz Burmistrzowi Tomkowi Szczerbie za okazaną pomoc i wsparcie po kontuzji.

Skąd pomysł na CKS. Na pewno postać trenera Bały miała wpływ na Twój wybór, czy jeszcze coś zadecydowało innego?
Oczywiście, że osoba trenera Bały, którego osobiście bardzo szanuję i cenię miała wpływ na to że, postawiłem na CKS, ale równie to, że ten Klub ma duże ambicje, a to dzięki takim osobom jak Prezes Mariusz Zimoch i cały Zarząd Klubu. Rozmowy z prezesem były bardzo konkretne i słowa podziękowania należą się dla Pana Prezesa za obdarzenie mnie zaufaniem, a ja ze swojej strony zrobię wszystko, żeby się odwdzięczyć swoją grą i pomóc na boisku zdobyć upragniony awans do ligi okręgowej, bo myślę, że miejsce klubu z Czeladzi jest zdecydowanie wyżej niż nawet klasa okręgowa. Kolejna sprawa jest taka, że w drużynie jest wielu chłopaków, których znam i z którymi miałem przyjemność wcześniej występować na boisku w poprzednich klubach np. w Górniku Wojkowice, Sarmacji Będzin, czy Górniku Piaski, także dzięki temu zdecydowanie łatwiej jest mi się zaaklimatyzować.

Na pewno śledziłeś wyniki CKS-u, który jest  liderem. Teraz jeszcze z takimi wzmocnieniami, ten upragniony przez długi czas awans przez społeczność czeladzką jest jeszcze bliższy do spełnienia?
Wszyscy doskonale wiemy, że CKS jest liderem A klasy i głównym kandydatem do awansu, ale każdy z nas tzn. zawodnicy, trener czy zarząd jesteśmy w pełni świadomi tego, że nikt przed nami się nie położy i każde zwycięstwo trzeba wywalczyć na boisku, a ja tak jak już wcześniej wspominałem zrobię wszystko, żeby dołożyć swoją cegiełkę i pomóc swoją grą drużynie w zdobyciu upragnionego awansu, bo bez wątpienia należy się to całej czeladzkiej społeczności. Cieszę się, że po kontuzji nie ma już śladu i że ponownie mogę czerpać radość z każdej minuty spędzonej na boisku, a teraz koncentruję się na treningach, aby jak najlepiej być przygotowanym do wiosennej rundy.

Dzięki za rozmowę. Życzymy zdrówka i  szybkiego powrotu do pełnej formy!

źródło: Lokalnapilka.pl foto: facebook.com/CKS.Czeladz 

Użytkownicy ponoszą całkowitą odpowiedzialność za wprowadzane przez siebie treści KOMENTARZY jak i szkody powstałe w wyniku ich zachowania.

FutbolJuraTV