Pierwsze to że przy stanie dwa do jednego mamy sytuacje 100% do zdobycia bramki. Drugie to sytuacja z rzutem karnym dla gospodarzy, niestety błąd z oceną sytuacji przez sędziego. Trzecie to błąd w 98 min meczu przy stałym fragmencie kosztował nas stratę bramki, ale taka jest piłka nożna że błędy popełniają zawodnicy, trenerzy i sędziowie - powiedział trener Tęczy Błędów Mariusz Grząba.

Cóż można po takim meczu powiedzieć. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z wyniku końcowego meczu. Mieliśmy plan na ten mecz i uważam że drużyna go realizowała przez większość meczu wzorowo. Graliśmy uważnie w defensywie i bardzo poprawnie w ataku szybkim. Wiedzieliśmy że swoje sytuacje w tym meczu będziemy mieli i dlatego ważna była gra w defensywie aby nie popełnić błędu. Na pewno brakowało nam jakości piłkarskiej w utrzymywaniu się przy piłce tyle ile byśmy chcieli ale był to pierwszy mecz po tak długiej przerwie i w takich meczach gdzie spotykają się czołowe drużyny ligi ważniejszy jest efekt końcowy a tym jest wynik - powiedział trener Tęczy Błędów.
 
Jestem zadowolony z cech wolicjonalnych chłopaków bo zostawili zdrowie na boisku, była na boisku drużyna przez duże D. Po meczu byliśmy bardzo źli i wkurzeni na wynik końcowy bo remisując w takich okolicznościach bardzo boli. Na pewno na wynik końcowy złożyło się kilka czynników. Pierwsze to że przy stanie 2:1 mamy sytuacje 100% do zdobycia bramki które musimy wykorzystywać bo później się to mści. Drugie to sytuacja z rzutem karnym dla gospodarzy, niestety błąd z oceną sytuacji przez sędziego dał tlen drużynie gospodarzy. Trzecie to błąd w 98 min meczu przy stałym fragmencie kosztował nas stratę bramki, ale taka jest piłka nożna że błędy popełniają zawodnicy, trenerzy i sędziowie - dodał Mariusz Grząba.
Graliśmy z bardzo dobrą drużyną która ma w swoich szeregach indywidualności jak Sebastian Dudek czy Krzysiek Markowski i właśnie ci zawodnicy zdobyli bramki dla przeciwnika. Wiedzieliśmy że drużyna Mateusza Mańdoka ma groźne stałe fragmenty gry i niestety nie ustrzegliśmy się błędu. Strata punktów bolała ale teraz już koncentrujemy się na kolejnym meczu z Ostoją Żelisławice w sobotę w Ząbkowicach i wierzę że chłopaki wyciągną wnioski i zagramy skuteczniej pod bramką przeciwnika i nie będziemy do końca meczu drżeć o wynik końcowy meczu. Cieszę się, że dojdzie też już trzech zawodników którzy nie mogli zagrać w Rogoźniku i będę na pewno miał zdrowy ból głowy ustalając kadrę i skład na Ostoję zakończył szkoleniowiec Tęczy Błędów Mariusz Grząba.

źródło: Facebook Tęcza Błędów
foto: 
Facebook Tęcza Błędów

FutbolJuraTV