Różnica jest taka, że właśnie podczas samodzielnej pracy muszę podjąć sam najważniejsze decyzje podczas wizyty w szatni, na treningu czy na meczu, mając z tyłu głowy to aby poziom empatii w szatni utrzymać na tak wysokim poziomie jaki był do tej pory - powiedział Dariusz Klacza trener Unii Dąbrowa Górnicza.

#79DniBezFutbolu_ZostańWDomu

W ubiegłym roku pełnił Pan funkcję asystenta Trenera Pierścionka, z początkiem roku 2020 przejął Pan stery w prowadzeniu klubu. Jaka jest różnica?
Różnica jest taka, że właśnie podczas samodzielnej pracy muszę podjąć sam najważniejsze decyzje podczas wizyty w szatni, na treningu czy na meczu, mając z tyłu głowy to aby poziom empatii w szatni utrzymać na tak wysokim poziomie jaki był do tej pory. Podczas pracy Trenera Pierścionka tylko dopingowałem jego decyzjom, a i tak odpowiedzialność za wszystko brał pierwszy trener.

Jaką ma Pan wizję i cele do zrealizowania w klubie?
Przede wszystkim zależy mi aby Klub Unia Dąbrowa Górnicza nie zniknął z mapy polskiej piłki a wręcz przeciwnie, żeby szedł jeszcze wyżej, uporczywie stawiając na młodzież z Zagłębia Dąbrowskiego. Młodzież w otoczeniu zawodników doświadczonych, uważam za mieszankę wybuchową, która może być świetną reklamą dla naszego Klubu.

Jednym z pierwszych ruchów po objęciu stanowiska Trenera było przyjęcie do sztabu Wojtka Białka, czym to było spowodowane?
Trener Bialek to doświadczony zawodnik z występami w Ekstraklasie, a prywatnie mój bardzo dobry kolega. Zależało mi aby otoczyć się w sztabie osobami, które mogą mnie rozwinąć jako trenera, ale także na osobach z którymi będę miał wspólny język. Bez wątpienia trener Białek jest taka osobą. Na marginesie dodam, że w moim odczuciu jest wstanie sam jako pierwszy trener poprowadzić zespół na poziomie centralnym. Bardzo bogate doświadczenie i czucia boiskowa plus świetny żart.

Ruszyliście z treningami, nieoficjalnie się mówi, że Puchar Polski ma się odbyć do końca czerwca, czy ten okres pozwoli Wam się przygotować odpowiednio na to spotkanie?
Zwykle okres przygotowawczy trwa 2 miesiące. Tak było na początku rundy rewanżowej w tym roku. Teraz tego czasu mamy troszkę mniej. Razem ze sztabem zaplanowaliśmy tak okres przygotowawczy, aby na koniec czerwca być w maksymalnej formie. Super było by rozpocząć nowy z sezon z pierwszym trofeum jakim jest Puchar Polski na poziomie podokręgu. Pamiętajmy, że zespół Szczakowianki Jaworzno z którym będziemy mierzyć sie w finale ma tyle samo czasu co my.

Jak wyglądał okres przerwy spowodowany pandemią w Unii Dąbrowa Górnicza?
Kiedy dostaliśmy informację, że z powodu pandemii zajęcia zostają odwołane, byliśmy w kontakcie z każdym z zawodników wysyłając im rozpiski treningowe. Zakładając, że wszyscy w 100% je realizowali. Mam świadomy zespół i wiem, że właśnie tak było. Przyszedł moment w którym nie wiedzieliśmy kiedy wrócimy do treningów i jak dalej planować treningi indywidualne, czy podejść do tego okresu jako okres roztrenowania gdzie liga będzie zakończona, czy podejść do tego okresu jako okresu przygotowawczego, cały czas wierząc że liga ruszy. Koniec końców i tak informacje napływające z rządu doprowadziły do tego, że zawodnicy za wiele na świeżym powietrzu robić nie mogli. Mimo wszystko teraz wracamy silniejsi.

Nie żyje Jerzy Gęgotek

Pytania od internautów:
Wojtek: Jurgen Klopp, Guardiola czy może inny trener, który budzi największy podziw?
A ja biorę coś z Kloppa i Guardioli. U Kloppa fascynuje mnie chęć odbioru piłki, reakcja po stracie i rewelacyjnie zakładany wysoki pressing. Natomiast od Guardioli wziąłbym rozumienie i wcielone zachowania w zespół w ataku pozycyjnym. Na pewno są to Trenerzy z których chciałbym czerpać jak najwiecej.

Kasia: Jak Pan godzi życie prywatne z piłką nożną?
Życie prywatne, a piłka muszą w pewnym sensie jakoś iść ze sobą w parze. Gdyby nie dobre planowanie swojego czasu pracy, a przede wszystkim akceptacja najbliższych (dziękuje Anetko) to na pewno nie podołał bym temu wszystkiemu. Jeśli jako Trener odczuwasz wsparcie osób którymi się otaczasz, to jestem przekonany, że będziesz miał o wiele łatwiejszą drogę do osiągnięcia założonego celu.

Marcin: Dlaczego trener a nie piłkarz?
Jak byłem młodym chłopcem nie obcowałem za bardzo w środowisku w którym gro moich znajomych grało w Klubie. Wiem, że dla dzisiejszej młodzieży może być to niezrozumiałe. Przecież dzisiaj „wszyscy” grają w piłkę. Wtedy były trochę inne czasy. Jak wybierałem studia kończąc liceum, zapytałem swojego tatę (zapalonego kibica piłki nożnej) czy mam iść na politologię czy na AWF usłyszałem: „jeśli nie będziesz robił tego z pasja i tak wylądujesz na budowie kopiąc doły” (oczywiście oboje szanujemy każdą pracę) dlatego pomyślałem że na AWF-ie będę miał większe pole do popisu, a tam, otaczając się zapalonymi i sfiksowanymi ludźmi na punkcie piłki nożnej, doszedłem do wniosku, że to praca w której będę mógł się realizować i spełniać swoje marzenia.

Bartek: Z jakiego miejsca byłby Pan zadowolony w przyszłym sezonie?
Przez pandemie nie mogłem zadebiutować jako pierwszy trener w tej rundzie. Chciałbym stworzyć taki Zespół i wykonać razem ze swoim sztabem taka pracę, aby o Dąbrowie było głośno w środowisku piłkarskim. Na pierwszym treningu, jedno z pierwszych zdań jakie powiedziałem to takie, że gdybym nie wierzył w ten Zespół, tych zawodników i również ludzi otaczających Klub na czele z Prezesem Klubu Pawłem Cichym to nie podjął bym się tej pracy. Wracając do pytania byłbym zadowolony z awansu do III ligi. Przecież to mój sezon debiutancki. Czyż nie było by to piękne zakończenie sezonu 2020/21?

źródło: Facebook - Unia Dąbrowa Górnicza
foto: Lokalnapilka.pl

FutbolJuraTV