W pierwszej połowie konkretniejsi byli goście, którzy przed zmianą stron wypracowali sobie skromną, jednobramkową zaliczkę. (https://gmlkspiliczanka.futbolowo.pl)

12 września 2020, 16:00 - Bukowno (Spacerowa 1)
BOLESŁAW BUKOWNO 2:0 PILICZANKA PILICA
Kamiński 45+2, Karkos 90+3

PILICZANKA: Kantor - Halczuch, Janicki, Kalamat, Halczuk, Majewski, Król (80' Tokarski), Jajkiewicz, Słowikowski (46' Gałecki), Bilnik (65' Zalewski), Musialski, Kowalczyk (75' Goncerz).

Piłkarze GMLKS-u ponieśli drugą w tym sezonie porażkę. W Bukownie nie sprostał sąsiadowi w tabeli. Przy ul. Spacerowej musieli sobie radzić bez 4 zawodników z podstawy. Najbardziej została dotknięta linia pomocy, w której zabrakło Charlesa, Głąba, Karpierza na domiar złego Słowikowski zszedł z kontuzją. W obronie zabrakło w Węglarza. Brak doświadczonych piłkarzy niestety był widoczny na placu gry. Pierwszy kwadrans dla gospodarzy. Później mecz się wyrównał. Połowa z gry na remis i wydawało się że nim się zakończy. Skończyła się niedosytem. W drugiej doliczonej minucie Kamiński posłał piłkę pod poprzeczkę,aplikując gościom bramkę do szatni, po której sędzia nie wznowił gry. W drugiej połowie lepsi Piliczanie. Lepiej wytrzymali kondycyjne. W 58 min. ładny strzał Jajkiewicza, bramkarz z trudem przenosi piłkę nad poprzeczką. Chwilę później ten sam piłkarz trafia w poprzeczkę. W końcówce Przewagą gości wyraźniejsza . Z minuty na minutę spieszyli się co raz bardziej. Gnietni, gnietli i gdy wydawało się, że wgniotą nadziali się na zabójczy atak. W 92 minucie gospodarze wyszli z kontrą dwóch na bramkarza, a zasłużony klepką Kraków, zakończył emocje na obiekcie przy ul. Spacerowej.

a piłkarzami Piliczanki pierwszy mecz o ligowe punkty od listopada. W niedzielnym skwarze pokonali przed własną publicznością Spójnię Osiek -Zimnodół-Zawada. 3 punkty podopiecznym trenera Tomczyka nie przyszły jednak łatwo. W pierwszej połowie emocji brak. Piliczanie mieli co prawda optyczną przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Dawid Kantor w bramce po drugiej stronie też na nadmiar pracy nie mógł narzekać. W pierwszej fazie drugiej odsłony przycisnęli goście, nie stworzyli jednak zbyt dużego zagrożenia pod bramką. Nie zdołali do niej trafić, zamiast tego sami dostali 2 szybkie strzały po godzinie gry, po których już się nie pozbierali. W 63 Minucie Charles Pereira Da Silva wyszedł idealnie w tempo z własnej połowy i popędził przez pół boiska na samotne spotkanie z bramkarzem, lokując podcinką futbolówkę w sieci. 4 minuty później gospodarze zaskoczyli Spójnię, sprytnie rozgrywając rzut wolny pośredni, a wynik ustalił Kacper Majewski. Kilka godzin później w kuriozalnych okolicznościach 3 punkty zainkasowała druga drużyna. Otóż jej rywal Niedzica Słoboszów zgłosił drużynę do rozgrywek, ale zapomniał zgłosić zawodników. (https://gmlkspiliczanka.futbolowo.pl)
X
KLASA OKRĘGOWA KRAKÓW

źródło: gmlkspiliczanka.futbolowo.pl
foto:
gmlkspiliczanka.futbolowo.pl

FutbolJuraTV