20 września 2020, 12:00 - Częstochowa (Limanowskiego 83)
RAKÓW II CZĘSTOCHOWA X:X WARTA ZAWIERCIE
Oziebała 29, Bator 42

PRZYPUSZCZALNE SKŁADY:
RAKÓW II:
Trelowski - Krzyżak, Januszewski, Chłód, Budnicki, Lenartowski, Oziębała, Danilczyk, Mizgała, Kobyłkiewicz, Kaczmarek.
WARTA: Maścibrzuch - Kamiński, Bartusiak, M. Sołtysik, Mąka, Wawoczny, Neison , Wrona, Maszczyk, Adamiecki, Bębenek, Jarnot.

DWA MECZE I JEDEN PUNKT
Częstochowianie ostatni raz triumfowali w lidze jeszcze w sierpniu, kiedy pokonali na własnym boisku Unię Kosztowy (obecnie 2. miejsce w tabeli). Po tym pojedynku nastąpiła porażka w Dąbrowie Górniczej z tamtejszą Unią (0:2) oraz bezbramkowy remis z Przemszą Siewierz. Taki obrót sprawy na pewno może trochę niepokoić kibiców, bowiem Raków II celuje w awans do III ligi. W szeregach Rakowa panuje jednak spokój. - W naszych przygotowaniach do meczu nic nie zmienialiśmy. Pracowaliśmy na ustalonym mikrocyklu. Dla nas to kolejne spotkanie o trzy punkty. Patrząc na zachowanie piłkarzy na treningach widać, że wszyscy chcą wyjść na boisko i zatrzeć złe wrażenie po remisie. Widać dużą determinację u chłopaków. Cały tygodniowy plan zrealizowaliśmy w stu procentach. Nie było żadnych urazów, które wykluczyłyby zawodników, dlatego z optymizmem przystępujemy do meczu - mówi trener rezerw Tomasz Kuźma.

DWA MECZE ZERO GOLI
W ostatnich dwóch konfrontacjach Raków II nie zdobył ani jednego gola. - Patrząc na statystyki rzeczywiście brak skutecznej finalizacji jest najbardziej widoczny. Składa się na to kilka czynników. Jesteśmy drużyną, która lubi posiadać piłkę i stwarza sytuację. Musimy wykazać się cierpliwością i bezwzględnością pod bramką przeciwnika. Wtedy na pewno nasz dorobek będzie większy - przekonuje trener Kuźma. Warta Zawiercie do tej pory zdobyła 19 punktów. Jej bilans to 6 zwycięstw, 1 remis i 1 porażka. W ostatniej serii spotkań lider Zina IV ligi pewnie ograł przed własną publicznością Unię Dąbrowa Górnicza. W zeszłym sezonie na Limanowskiego górą była Warta, którzy pokonała czerwono-niebieskich 5:1. Niedzielna konfrontacja będzie bardzo dobrą okazją do rewanżu dla rezerw Rakowa Częstochowa. Pierwszy gwizdek arbitra zabrzmi w niedzielę punktualnie o godzinie 12:00

RAKÓW SIĘ WZMOCNI?
Pojedynek w samo południe na obiekcie Limanowskiego w Częstochowie zapowiada się ciekawie. Co prawda dla drużyny Rakowa jest to tylko mecz rezerw, ale tu aspirację są ogromne i mówi się o nich wprost druga drużyna ma grać w III Lidze. Pierwszy zespół wygrał na wyjeździe z Podbeskidziem jeden do czterech i obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli. Pierwsza drużyna w formie więc dobrze by było, żeby młodzież grała i szlifowała formę jak najwyżej. Podopiecznych Roberta Majchrzaka czeka ciężka przeprawa bowiem istnieje możliwość zejścia zawodników z pierwszej drużyny choć to mało prawdopodobne, ale zawsze możliwe. Zawodnik traci prawo gry w drużynie rezerw w trakcie trwania sezonu jeśli rozegra 2/3 oficjalnych spotkań mistrzowskich w danym sezonie w drużynie wyższej klasy przepis ten nie dotyczy zawodników uczestniczących w rozgrywkach młodzieżowych. W grupie zawodników którzy na pewno nie rozegrali 2/3 spotkań są piłkarze pozyskani we wrześniu przez Raków Częstochowa,  24-letni obrońca Petra Mamić który przyszedł z HNK Rijeka, 18-letni pomocnik Daniel Szelągowski 18 maja 2019 roku zadebiutował w PKO Ekstraklasie w meczu przeciwko Górnikowi Zabrze. W minionym sezonie zagrał w 5 spotkaniach, w trakcie których strzelił 3 bramki i zanotował 1 asystę.  Ivan Lopez Alvarez, 26-letni napastnik, swoją karierę rozpoczynał w Getafe CF, skąd wieku 21 lat trafił do rezerw Sevilli. W sierpniu 2017 roku Ivan trafił do Levante UD, gdzie 21 sierpnia 2017 roku zadebiutował w rozgrywkach La Ligi w meczu przeciwko Villarreal.

WSZYSTKO ZWERYFIKUJE SZTUCZNA MURAWA
Spotkanie zostanie rozegrane na bocznym boisku ze sztuczną nawierzchnią na której regularnie swoje mecze rozgrywają rezerwy Rakowa Częstochowa. Jest jeden z dwóch obiektów w IV Lidze gdzie mecze mistrzowskie rozgrywane na tego typu boisku. Wiele przemawia za drużyną Rakowa Częstochowa jednak podopieczni Roberta Majchrzaka zagrali dobre spotkanie z Unią Dąbrowa Górnicza przed wszystkim na zero z tyłu. Wszystko jedna zweryfikuje sztuczna murawa gdzie jednak warunki gry różnią jednak o tych na naturalnej murawie. Jeśli Raków nie sięgnie po zawodników z pierwszej drużyny szykuje ciekawy i wyrównany mecz, mało prawdopodobne aby tak się stało więc nie pozostaje nic tylko wybrać się do Świętego Miasta zobaczyć kawałek dobrego futbolu w walce pierwsze miejsce bo po wczorajszej wygranej Unii Kosztowy z Myszkowem trzy jeden, to Unia zasiadła na pierwszym miejscu i tylko Warta Zawiercie może zmienić ten stan rzeczy wygrywając w Częstochowie.

źródło: rakow.com / własne
foto: 
rakow.com

FutbolJuraTV