18 października 2020, 15:00 - Żarnowiec (Miechowska 4)
TRZY KORONY ŻĄRNOWIEC 1:2 LTS WIERBKA
D. Ziaja 76(sam) - S. Zasada 65, S. Grabowski 86

WIERBKA: M. Goncerz - K. Słowikowski, D. Ziaja, K. Ziaja, P. Nowakowski - R. Gacek, N. Kurczek, Ł. Słowik, Ł. Duch (85' R. Dylewski) - S. Zasada, S. Grabowski.

W 89 minucie spotkania rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Widawski (Trzy Korony), bramkarz Wierbki Michał Goncerz obronił rzut karny.

Co do pierwszej połowy to wypadało by tylko napisać, że się odbyła. Na usprawiedliwienie obu drużyn należy napisać, że gra toczyła się w trudnych warunkach atmosferycznych, gdzie boisko z każdą kolejną minutą po prostu się "rozpływało". Nie pomagał także fakt, że obie drużyny z różnych przyczyn wystąpiły w okrojonych składach. Pojedynek był bardzo wyrównany. Po stronie Wierbki należy wspomnieć tylko sytuację, po której strzał z dalszej odległości Sebastiana Zasady zatrzymał się na poprzeczce bramki. Trzy Korony tak blisko nie były ale należy opisać sytuację, kiedy to po dalekim wrzucie z autu piłkę na 16 metrze otrzymał Mateusz Widawski lecz uderzył minimalnie ponad poprzeczką bramki. Dwukrotnie także mocniej serca gości zadrżały po lekko niepewnych interwencjach Michała Goncerza. Obie drużyny prezentowały się jednak równe słabo i bezbramkowy remis do przerwy w 100% oddaje przebieg tego spotkania.

Druga połowa również nie zapowiadała zmian w sposobie próby gry obu zespołów. Pierwszy zareagował szkoleniowiec gospodarzy, zmieniając nieco ustawienie swoich podopiecznych. Nic to jednak nie dało. Groźnie zrobiło się po rzucie rożnym, gdzie Karoń uprzedził piąstkującego Michała Goncerza ale piłka przeleciała obok słupka. Ostatnie pół godziny jednak zapewniło trochę emocji i sprawiło, że temperatura na boisku trochę się podniosła. W około 65 minucie kapitalny strzał z ponad 35 metrów oddał Krystian Słowikowski. Piłka trafiła w słupek a do dobitki pospieszył Sebastian Zasada i otworzył wynik w tym spotkaniu. Gospodarze mogli po kilku minutach odpowiedzieć, ale strzał jednego z zawodników wpadającego w pole karne o kilka metrów minął światło bramki. Gra stała się bardziej otwarta i przede wszystkim bardziej ciekawsza. Na kwadrans przed końcem Trzy Korny otrzymały nieco wątpliwy rzut wolny z boku pola karnego tuż przy linii. Konrad Karoń wstrzelił piłkę na bliższy słupek a tam pechową interwencję zaliczył Dawid Ziaja, pakując z bliska piłkę do własnej bramki. Kilka minut później gościeod poważniejszych konsekwencji uratował faul Kamila Ziai, który nieczysto powstrzymał wychodzącego Andrzeja Jarosa. Za to zagranie otrzymał żółtą kartkę a z wykonanego rzutu wolnego dobrą interwencją popisał się Michał Goncerz. W odpowiedzi przed kapitalną szansą stanął Sebastian Grabowski, który dopadł do odbitej piłki przez bramkarza i z kilku metrów posłał piłkę obok bramki. Remis utrzymywał się do 86 minuty. Wówczas Piotr Nowakowski wstrzelił piłkę w pole karne a tam Sebastian Grabowski zrehabilitował się za wcześniejsze pudło i pięknym lobem głową pokonał bramkarza. To jednak nie był koniec emocji w tym spotkaniu. W 89 minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła na rękę Radosława Gacka. Sędzia dostrzegł to i podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Mateusz Widawski lecz Michał Goncerz wyczuł jego intencje i obronił "jedenastkę". W doliczonym czasie Wierbka wyszła z kontratakiem lecz Łukasz Słowik zamiast decydować się na strzał, szukał partnera i nic więcej goście z tej akcji nie wycisnęli. Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie. Jedynym pozytywem po tym meczu są kolejne trzy punkty i umocnienie się na pozycji wicelidera rozgrywek. Gra pozostawia jednak wiele to życzenia a dzisiejsze zwycięstwo Wierbka zawdzięcza jedynie szczęściu. Z gry bowiem remis nie skrzywdził by żadnej ze stron.

  Rezultaty kolejki XIII KLASA A OLKUSZ
1 Zespół(y) pauzujące Błyskawica Kolbark

źródło: własne
foto: 
Piliczanka Pilica Facebook / własne

FutbolJuraTV