Piłkarze Sarmacji Będzin zainaugurowali I rundę Pucharu Polski Podokręgu Sosnowiec mierząc się na wyjeździe z drużyną MKS Poręba. Piłkarzy do boju poprowadził nowy trener Michał Pluta, który dotychczas pełnił funkcję asystenta.  Sarmacja od pierwszych minut zaatakowała niżej notowanego rywala, co szybko zaowocowało zdobytymi bramkami.


5 sierpnia 2019, 16:00 - Poręba (Mickiewicza 5)
MKS PORĘBA 1:4 SARMACJA BĘDZIN
Kocot 88 - Widurski 4, Różański 11, Zawadzki 32, Adamczyk  72

PORĘBA: Stanek (46' Misiewicz) - Drabek, W. Kirejew, Maślanka, Mazur - Małka, Turlej - Mikrut, Kocot, P. Kirejew - Bielawski (60' Matyja)

SARMACJA: Dawid (46' Widawski) – D.Skrzypiński, Majka (46' Fulianty), Dudała, Kozłowski (46' K.Skrzypiński), Różański, Bała, Gądek (67' Januszek), Widurski (75' Bolek), Tyszczak (57' Adamczyk), Zawadzki (57' Kukuryk).

Sarmacja od pierwszych minut zaatakowała niżej notowanego rywala, co szybko zaowocowało zdobytymi bramkami. Już w 4 minucie wynik tego spotkania na 1:0 dla będzinian otworzył Maciej Widurski, który wykończył doskonałe podanie z prawej strony boiska Dawida Skrzypińskiego. Chwilę wcześniej podobnej sytuacji nie zdołał wykorzystać Mateusz Różański, posyłając piłkę tuż obok słupka. W 11 minucie ten sam zawodnik zrehabilitował się i korzystając z dobrego podania Kacpra Zawadzkiego z odległości 14 metrów, posłał piłkę do siatki gospodarzy. Kolejne ataki pod bramką miejscowych powodowały popłoch w szeregach ich obrony. W 19 minucie kapitalną interwencją po strzale Kacpra Zawadzkiego popisał się golkiper porębian, który zdołał przenieść piłkę nad własną poprzeczką. W 32 minucie nasz napastnik zdecydowanie poprawił swój celownik. Wtedy to wykorzystał świetne podanie Krystiana Dudały i celnym uderzeniem posłał piłkę do siatki rywala. Dwie minuty później mogło być 4:0. I tym razem kapitalną interwencją popisał się bramkarz miejscowych, który po strzale Mateusza Różańskiego zdołał ręką zbić piłkę na róg. W 41 minucie fantastycznego podania piętą od Alexa Tyszczaka nie zdołał wykorzystać Kacper Zawadzki. Wpadając w pole karne rywala, zbiegł z piłką na prawą stronę i w idealnej sytuacji z 6 metrów posłał ją wysoko nad bramką. W ostatniej minucie pierwszej połowy doszło do kontaktu naszego napastnika z golkiperem gospodarzy w wyniku czego ten drugi nie mógł kontynuować dalszej gry.


Po przerwie między słupkami bramki w drużynie MKS-u wystąpił zawodnik z pola. Mimo ogromnej przewagi będzinian spisywał się znakomicie. W 47 minucie dokładne podanie od Dawida Skrzypińskiego zakończyło się silnym strzałem z dystansu Alexa Tyszczaka. Na posterunku był bramkarz miejscowych, który jakimś cudem zdołał wybić piłkę na róg. Dopiero w 52 minucie gospodarze zdołali oddać pierwszy strzał na bramkę Sarmacji. Nie był on w stanie zaskoczyć naszego golkipera Macieja Widawskiego. Mimo ogromnej przewagi Sarmaci nie potrafili przebić się przez obronę porębian. Dopiero w 72 minucie Kamil Adamczyk zabawił się w polu karnym rywala, mijając dwóch obrońców, a następnie oddając strzał w samo okienko bramki, gdy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem Sarmacji 4:0, gospodarze w ostatniej minucie wyprowadzili szybką kontrę zakończoną celnym trafieniem. Piłka odbijając się od słupka, wylądowała w siatce przyjezdnych. Po tym golu sędzia zakończył zawody. Ostatecznie Sarmacja pokonała pewnie drużynę MKS Poręba i tym samym awansowała do kolejnej rundy pucharowej. Różnica między obu drużynami była ogromna. Przewaga będzinian nie podlegała żadnej dyskusji. Dziś nasi piłkarze mieli doskonałą okazję pokazać się swojemu „nowemu” trenerowi. Swój oficjalny debiut w drużynie seniorskiej zaliczył nasz 15-letni wychowanek Adrian Bolek, spędzając na boisku 15 minut.

źródło: sarmacjabedzin.pl / własne
foto:
sarmacjabedzin.pl

FutbolJuraTV