W piątkowe słoneczne popołudnie punkt 18:00 kibice na Stadionie 1000-lecia Państwa Polskiego mieli zobaczyć pojedynek w ramach drugiej kolejki z RKS Grodziec jednak kibice którzy tłumnie zgromadzili się przed obiektem jednak spotkał ich przykry widok bowiem na nie mogli wejść na Tysiaka bo drużyna gości odwołała swój przyjazd na parę godzin przed rozegraniem spotkania mistrzowskiego.

KIBICE BYLI CHĘCI DO GRY BYŁY A MECZY NIE BYŁO
W piątek nie doszedł do skutku mecz Warty Zawiercie z RKS Grodziec powodem u zawodnika Śląska Świętochłowice test na koronawirusa dał wynik pozytywny. Wobec czego goście odmówili przyjazdu na kilka godzin przed meczem z obawy o zdrowie.
Doszły do nas przykre informacje ze Świętochłowic a mając na uwadze mecz w ostatniej kolejce z Warty Zawiercie nie chcieliśmy ryzykować zdrowia zawodników i ich rodzin. Decyzja nie była łatwa, ale zdajemy sobie sprawę że zdrowie jest najważniejsze. Uznaliśmy to za najbardziej rozsądne rozwiązanie. Życzymy zdrowia! - powiedział trener RKS Grodziec Adam Baran.

PRACOWNIK KOPALNI
Powodem ma być dodatni wynik testu na koronawirusa jednego z zawodników Śląska Świętochłowice który jest pracownikiem kopalni i podczas rutynowych wyszedł dodatni. Wynik badań ujrzał światło dzienne we wtorek tj. 28 lipca, siłą rzeczy sobotnie spotkanie z Sarmacją Będzin oraz mecz który miał się odbyć w najbliższą sobotę z MKS Myszków zostały odwołane. Co za tym idzie cała drużyna musiała udać się na kwarantanne i znów przerwa w treningach a wyniki maja być znane dopiero w tym tygodniu wówczas drużyna wróci do zajęć jeśli wyniki będą ujemne oczywiście, więc przełożenie spotkania z MKS Myszków to jedyne rozwiązanie.

KOSZTY
Ponieśliśmy koszty związane z organizacją spotkania rano w piątek dzwoniłem do Grodźca i usłyszałem, że zagrają. Na trzy godziny przed rozpoczęciem zawodów dowiaduję się, że goście jednak nie przyjadą. Jasne było by to że, gdyby ktoś z naszych zawodników miał jakieś objawy, ale kontaktowaliśmy się z sanepidem i odpowiedź była jednoznaczna, że nie ma nawet podstaw, by poddać się badaniom na obecność koronawirusa, więc mogliśmy wyjść na murawę – powiedział Prezes Warty Zawiercie Dawid Zawrin.

Wiadomo było nie od dzisiaj, że startujemy z rozgrywkami w czasie pandemii. Każdy kto w nich wystartował zdawał sobie sprawę jakie jest ryzyko. Jak to ma tak dalej wyglądać to jeszcze trzy kolejki i wszystko straci sens a jedną rundę będziemy grali do lata dodał Prezes Zawrin.

ZAKAŻONA DRUŻYNA?
Prezes Stanisław Curyło RKS Grodziec natomiast tłumaczy brak przyjazdu faktem, że przed startem rozgrywek na odprawie w Śląskim Związku Piłki Nożnej temat koronawirusa został poruszony, jeśli drużyna odmówi wyjazdu na mecz z zakażoną drużną. Sam decyzji Pan Prezes nie podjął w klubie została podpisana deklaracja przez zawodników i członków sztabu w której to nie wyrażają zgody na wyjazd. Tak więc o w klubie z dzielnicy Będzina nikt nie myśli aby spotkanie mogło być zweryfikowane jako walkower.

Zanim jeszcze rozgrywki w sezonie 2020/2021 się nie zaczęły, a już okazało się, że to nie będzie łatwy sezon. Koronawirus, który spowodował, że wiosną boiska opustoszały, ciągle nie daje za wygraną. W pierwszej kolejce z powodu zagrożenia zdrowotnego odwołano trzy spotkania: LKS Czaniec - MRKS Czechowice-Dziedzice w IV lidze oraz Rekord II Bielsko-Biała - LKS Wisła Wielka i MRKS II Czechowice-Dziedzice - ZET Tychy w klasie okręgowej a co będzie dalej?

Najważniejsze jest to, że wszyscy czują się dobrze w Śląsku Świętochłowice trwa kwarantanna do kiedy dowiemy się w tym tygodniu. Warta Zawiercie szykuje się do meczu Pucharu Polski z Czarnymi Sosnowiec a RKS Grodziec zagra z Przemszą Siewierz już 5 sierpnia punk 17:30.

źródło: własne
foto:
własne

FutbolJuraTV