Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo dobrze i prowadziliśmy do przerwy jedną bramką. Szkoda, że nie udało się strzelić drugiej i zamknąć mecz. Na drugą połowę niestety nie wyszliśmy z szatni. Agresywna gra rywala szybko przyniosła efekty w postaci dwóch bramek, a my nie potrafiliśmy zareagować. Nie realizowaliśmy zadań taktycznych. Kłopoty kadrowe sprawiły, że na ławce mieliśmy czterech 17-18 latków bez żadnego doświadczenia i nie mogliśmy odpowiednio zareagować. Pod koniec na skutek kontuzji plac opuścił Marcin Kowalski, ale uraz nie powinien być groźny. Żółtą kartkę "z kapelusza" zarobił Dominik Marek. Problemy nas nie opuszczają i trudno o dobre wyniki w takiej sytuacji. Na kolejny mecz wraca Paweł Marchewka i musimy wyszarpać 3 punkty w meczu przeciwko Dąbrowie Górnicze - powiedział szkoleniowiec Miejskiego Klubu Sportowego Myszków Damian Nowak po porażce jego drużyny jeden do trzech w wyjazdowym spotkaniu z Unią Kosztowy.

źródło: MKS Myszków Facebook
foto:
własne

FutbolJuraTV