W pierwszym meczu sezonu 2020/2021 Znicz Kłobuck pokonał Sarmację Będzin 1:0. Gola otwierającego listę strzelców rozgrywek I grupy IV ligi otworzył Sławomir Ogłaza. Na boisku w Kamyku, gdzie swoje mecze będzie rozgrywał zespół z Kłobucka, najważniejsza dla losów meczu okazała się akcja z 74 minuty.

W pierwszej kolejce IV ligi Znicz Kłobuck wygrał z Sarmacją Będzin 1:0. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Sławomir Ogłaza. Tym samym jest pierwszym strzelcem w grupie pierwszej IV ligi śląskiej w tym sezonie.
- Nic, tylko się cieszyć – przyznał bohater piątkowego meczu tuż po jego zakończeniu. - Dzisiaj ja, w następnym meczu ktoś inny. Ważne, że trzy punkty zostają w Zniczu i możemy myśleć spokojnie o następnym meczu. To jest dla nas najważniejsze – podsumował Sławomir Ogłaza.
 
Przeciwko Sarmacji wystąpił w roli środkowego obrońcy. W trakcie całego meczu wielokrotnie musiał się przepychać i wykorzystywać swoją siłę fizyczną. Tym samym narażał się na odniesienie kontuzji.
- Nic nie dolega, wszystko w porządku - uspokoił. - Potrzeba nam trochę takiej pewności. Była długa przerwa, więc w każdym z tych meczów, które teraz będą, potrzeba trochę pewności. Myślę, że to wszystko przyjdzie z czasem – powiedział zawodnik Znicza.
24 lipca 2020 roku to dzień, w którym dopiero po raz drugi w tym roku rozgrywaliśmy oficjalny mecz. Przed tą datą przyszło mierzyć nam się z kilkoma drużynami w ramach przedsezonowych spotkań kontrolnych, które jednak rzadko kiedy dorównywały poziomowi ligowego starcia.
- Nie chcę tego oceniać. Wiadomo: sparingi sparingami, a liga ligą. Nic nie zastąpi ligi. Wiadomo, że ten poziom ligowy jest wyższy, większe jest zaangażowanie. Każdy z nas czy każdy z przeciwników walczy o swoje – stwierdził Sławomir Ogłaza.
 
Już za tydzień będziemy mierzyć się w Myszkowie z MKS-em. W jakich nastrojach jest Znicz Kłobuck przed tym derbowym spotkaniem?
- Wiadomo, w piątek trzy punkty, więc nastawienie tym bardziej pozytywne. Może daje nam ten spokój, że możemy myśleć o następnym meczu z trzema punktami. Każdy mecz jest inny. Ten mecz z Myszkowem może wyglądać zupełnie inaczej – zaznaczył zdobywca bramki. - Myślę, że będziemy rozkręcać się z minuty na minutę czy z meczu na mecz – dodał.
 
Na sam koniec zapytaliśmy zawodnika o to, jak grało mu się w strugach deszczu, który padał w pierwszej połowie.
- Dużo lepiej niż w duchocie, czyli niż na samym początku. (śmiech) - zakończył.

źródło: Facebook Znicz Kłobuck
foto:
Facebook Znicz Kłobuck

FutbolJuraTV