Po objęciu prowadzenia ze Źródłem Kromołów nie poszliśmy za ciosem chcieliśmy uspokoić grę jednak po kilku złych zagraniach wkradła się nerwowość i mecz trochę wymknął sie nam spod kontroli - powiedział Damian Gierasz bramkarz Siemoanowiczanki Siemianowce Śląskie.

Zacznijmy od początku, dlaczego tak słabo wystartowaliście w rundzie jesiennej i przed meczem z Źródłem Kromołów mieliście tylko trzy punkty?
Początek sezonu faktycznie nie wygląda dobrze jeśli chodzi o zdobycz punktową przegraliśmy praktycznie wygrane mecze w których wcale nie byliśmy gorsi od rywali dwa razy trwoniąc dwubramkową przewagę jednak gra nie wygląda źle i wiem że w następnych meczach przełoży się to na wyniki.

Szybko objte prowdzenie w sobotnim meczu z Źródłem uśpiło Was i daliście sobie strzelić dwie bramki? Druga bramka z karnego, słusznie podyktowana jedenastka przez arbitra?
Po objęciu prowadzenia nie poszliśmy za ciosem chcieliśmy uspokoić grę jednak po kilku złych zagraniach wkradła się nerwowość i mecz trochę wymknął sie nam spod kontroli.  Nasz obrońca zarzekał się że piłki reką nie dotknął sędzia zagwizdał trudno dla nas to był bodziec do lepszej gry.

Jak to się stało, że z 1:2 po ostatnim gwizdku to Wy cieszyliście się z wygranego meczu?
Jak jak wcześniejwspomniałem stracona bramka pobudziła nas i byliśmy bardzo zdeterminowany aby wygrać to spotkanie.

 

 

 

Teraz czeka Was wyjazd do Imielina na mecz z miejscową Pogonią to drużyna blisko Was w tabeli czyli to kolejny mecz osześć punktów zaraz po spotkaniu z Źródłem Kormołów, czy to Was dodatkowo motywuje przed tym spotkaniem?
Chcemy przede wszystkim punktować bo brakuje tych puntków i z kim jak nie z drużynami blisko nas takie mecze po prostu trzeba wygrywać aby wyrwać sie z dołu tableli.

źródło: własne
foto: Facebook

FutbolJuraTV