Pozycja bramkarza jest bardzo specyficzna. Nie pamięta się dobrych interwencji tylko tą jedną złą. Ale mimo wszystko trzeba wyrzucić to jak najszybciej z pamięci i mecz toczy się dalej. Taką odpowiedzialną pozycje sobie wybraliśmy - powiedział Michał Borecki bramkarz Przemszy Siewierz po wygranym meczu z Wartą  Zawiercie.

Życie bramkarza jest okrutne można cały mecz bronić rewelacyjnie a jedna wpadka może ten wysiłek zmarnowa wręcz przekreślić i nikt już nie pamięta co było wcześniej wybronione tylko to co obciążka konto golikpera?
Tak ma Pan racje, pozycja bramkarza jest bardzo specyficzna. Nie pamięta się dobrych interwencji tylko tą jedną złą. Ale mimo wszystko trzeba wyrzucić to jak najszybciej z pamięci i mecz toczy się dalej. Taką odpowiedzialną pozycje sobie wybraliśmy.

Żeby Pana już nie męczyć któtkie pytanie, czemu wpadła ta pierwsza bramka?
Sam nie umiem sobie odpowiedzieć na to pytanie. Piłka leciała wysoko z dziwną rotacją, ewidentnie mój błąd, nie ma tutaj co sie nad tym rozczulać. Chciałem łapać te piłkę a mozna było ją wypiąstkować czy przenieść nad poprzeczką. Człowiek się uczy na błędach, wyciągnałem z tej sytuacji odpowiednie wnioski i wiem że kolejnym razem nie popełnie takiego błędu.

Pierwsza połowa zdecydowanie na remis bo z gry z takim wynikiem powinno się zakończyć pierwsz połowa?
Pierwsza połowa zdecydowanie na remis, My jak i Warta nie stworzyliśmy sobie klarowynych sytuacji do strzelenia bramek, padło kilka strzałów, ale takich gdzie Ja i Rafał Maścibrzuch nie mieliśmy zbytnio problemu z ich obroną.

Stracona bramka w końcowce pierwszej połowy zmotywowała Was do gry w drugiej cześci meczu?
W przerwie padło kilka mocnych słów, nie graliśmy tak jak sobie założyliśmy i byliśmy źli na Siebie ze tak to wygląda. Nie mieliśmy już nic do stracenia, zmotywowaliśmy się i podnieślimy się po tej kuriozalnej bramce sprzed przerwy. Fajnie że udało się wyszarpać te zwycięstwo.

Zgodzi się Pan, że szczeście sprzyjało Przemszy Siewierz przy stanie 2:2 piłkę meczową miał Jacek Jarnot z kilku metrów trafił jednak w słupek bramki strzeżonej przez Pana?
W piłce trzeba mieć szczęście. Suma szczęścia zawsze musi wyjść na 0. Otworzyliśmy się, graliśmy 3 z tyłu, liczyliśmy się z ryzykiem. Szczęście dopisało tym razem Nam, gdy piłka odbiła się od słupka. Jak powiedziałem wcześniej, taka jest piłka.

Bartłomiejowi Bednarzowi za dwie bramki należy się miejsce w pierwszym składzie na kolejne spotkanie?
To trener ustala skład i podejmuje decyzje,mi jako zawodnikowi nie to oceniać. Bedi jest bardzo wartościowym zawodnikiem,dużo wniósł po wejściu na boisko, rozchulał naszą gre,wziął ten ciężar na Siebie i super że strzelił dwie bardzo ważne bramki. Zawsze ciężko pracuje na treningach i czy gra w pierwszym składzie czy wchodzi z ławki jest wyróżniająca się postacią w naszym zespole.

Komu zadedykowaliście zwyciętwo z Wartą Zawiercie?
Zwycięstwo dedykujemy Marcinowi Bólowi i jego żonie. Po raz drugi zostali rodzicami, a rodzina powinna zawsze być na pierwszym miejscu. Dlatego też fajnie że udało się wygrać i w dobrych nastrojach zrobić przysłowiową "kołyske".

Przed Wami kolejny mocny rywal drugi zespół tabeli który w delegacji jeszcze nie przegrał w tym sezonie podbudowani sobotnim zwycięstwem z Wartą do tego meczu przystąpicie z chęcia pozostawienia trzech oczek w Siewierzu?
W tej lidze na ma słabych drużyn, każdy mecz jest ciężki. Mamy cały tydzień by popracować nad błędami i je wyeliminować. Chcemy oczywiście wygrać ten mecz w dobrym stylu, by udowodnić kibicom i przede wszsytkim Sobie że umiemy grać dobrą piłke i efektownie wygrywać, bo na pewno nas na to stać.

źródło: własne
foto: Przemsza Siewierz Facebook

FutbolJuraTV