- Do Cyklonu trafiłem ze względu na Krzysia Markowskiego – przyznaje Sebastian Dudek. - Razem graliśmy w Zagłębiu, a ponieważ zostałem w Sosnowcu, gdzie dzieci chodzą do szkoły więc mieszkam „pod ręką”, a chęci do gry ciągle nie brakuje. Nasz zespół nie jest stworzony tylko z młodzieży, bo jest kilku starszych piłkarzy, których ja szanuję, a oni szanują mnie. Młodsi koledzy też się do nas dostosowują i jest fajny układ. Nie widzę siebie tu jakoś specjalnie w roli nauczyciela, ale raczej sobie sprawić przyjemność, którą daje gra, a co będzie to czas pokaże, bo ciężko wybiegać w przyszłość. Po pierwsze trudno prorokować w tej sytuacji jaką mamy w kraju, a po drugie jest wiele zespołów, które będą w grupie mistrzowskiej i startować będą po mistrzostwo. A my podchodzimy do tego spokojnie. Wiadomo, że z meczu na mecz wszystko się będzie krystalizować. Z przyjemnością więc wybiegam na trening żeby się poruszać i na boisko, żeby cieszyć się grą, bo ciągnie mnie na boisko, na którym się chcę poruszać głównie dla zdrowia i przyjemności - powiedział Sebastian Dudek pomocnik Tęczy Błędów.

 
źródło: slzpn.pl foto: facebook.com/klubcyklonrogoznik

Użytkownicy ponoszą całkowitą odpowiedzialność za wprowadzane przez siebie treści KOMENTARZY jak i szkody powstałe w wyniku ich zachowania.

FutbolJuraTV