Najważniejsze, że drugi kolejny mecz zagraliśmy na zero z tyłu. Po drugie przeciwstawiliśmy się agresywnej grze miejscowych na co uczulałem piłkarzy przed meczem. Zespoły z tego regionu walczą mocno i punkty trzeba po prostu ofiarnie wywalczyć. Mogliśmy ten mecz wygrać 3:0, ale mogliśmy też przegrać. Trochę szczęścia nam dopisało. Ustawienie czwórką obrońców daje nam może mniej możliwości w ataku, ale bardziej zabezpiecza bramkę. To już trzeci mecz, gdzie w tym ustawieniu zdobywamy trzy punkty powiedział szkoleniowiec MKS Myszków.

Taka jest praca trenera, że musi na bieżąco reagować na sytuację. Dobry mecz Mazurka i Braksatora, wychodzi ich doświadczenie, a do tego grali bardzo ofiarnie. Michał Kowalczyk? Wygląda, że wrócił zawodnik, którego pamiętamy z okręgówki. Zagrał dobry mecz, choć wciąż musi pracować nad aspektami obronnymi. Za tydzień ostatni mecz rundy z Ruchem Radzionków, który podobnie jak my zaczął punktować. Musimy ten mecz wygrać i wydostać się ze strefy spadkowej. Jak wiadomo ostatni mecz rzutuję na całą przerwę zimową. Chcemy zapaść w pamięć kibiców jako zwycięska drużyna powiedział - dodał trener Damian Nowak po wygranym 0:1 meczu ze Śląskiem Świętochłowice.

źródło: MKS Myszków Facebook
foto:
własne

FutbolJuraTV