W pierwszym meczu Klasy Okręgowej Kraków Piliczanka Pilica pokonała przed własną publicznością. W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na obiekcie goli się nie doczekali dopiero w drugich czterdziestu pięciu minutach podopieczni Daniela Tomczyka zadali dwa szybkie ciosy i sprowadzili rywali na deski z których Spójnia już się nie podniosła punkty zostały w Pilicy.

W pierwszej połowie konkretniejsi byli goście, którzy przed zmianą stron wypracowali sobie skromną, jednobramkową zaliczkę. (https://gmlkspiliczanka.futbolowo.pl)

9 sierpnia 2020, 11:00 - Pilica (Zamkowa 4b)
PILICZANKA PILICA 2:0 SPÓJNIA OSIEK-ZIMNODÓŁ
Charles 64, Majewski 67

PILICZANKA: Kantor - Halczuch, Janicki, Węglarz, Majewski, Jajkiewicz, K. Głab, Król, Charles, Karpierz (78' Kowalczyk), Ł. Musialski (82' Bilnik).

Za piłkarzami Piliczanki pierwszy mecz o ligowe punkty od listopada. W niedzielnym skwarze pokonali przed własną publicznością Spójnię Osiek -Zimnodół-Zawada. Trzy punkty podopiecznym trenera Tomczyka nie przyszły jednak łatwo. W pierwszej połowie emocji brak. Piliczanie mieli co prawda optyczną przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Dawid Kantor w bramce po drugiej stronie też na nadmiar pracy nie mógł narzekać. W pierwszej fazie drugiej odsłony przycisnęli goście, nie stworzyli jednak zbyt dużego zagrożenia pod bramką. Nie zdołali do niej trafić, zamiast tego sami dostali dwa szybkie strzały po godzinie gry, po których już się nie pozbierali. W 63 Minucie Charles Pereira Da Silva wyszedł idealnie w tempo z własnej połowy i popędził przez pół boiska na samotne spotkanie z bramkarzem, lokując podcinką futbolówkę w sieci. Cztery minuty później gospodarze zaskoczyli Spójnię, sprytnie rozgrywając rzut wolny pośredni, a wynik ustalił Kacper Majewski.

a piłkarzami Piliczanki pierwszy mecz o ligowe punkty od listopada. W niedzielnym skwarze pokonali przed własną publicznością Spójnię Osiek -Zimnodół-Zawada. 3 punkty podopiecznym trenera Tomczyka nie przyszły jednak łatwo. W pierwszej połowie emocji brak. Piliczanie mieli co prawda optyczną przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Dawid Kantor w bramce po drugiej stronie też na nadmiar pracy nie mógł narzekać. W pierwszej fazie drugiej odsłony przycisnęli goście, nie stworzyli jednak zbyt dużego zagrożenia pod bramką. Nie zdołali do niej trafić, zamiast tego sami dostali 2 szybkie strzały po godzinie gry, po których już się nie pozbierali. W 63 Minucie Charles Pereira Da Silva wyszedł idealnie w tempo z własnej połowy i popędził przez pół boiska na samotne spotkanie z bramkarzem, lokując podcinką futbolówkę w sieci. 4 minuty później gospodarze zaskoczyli Spójnię, sprytnie rozgrywając rzut wolny pośredni, a wynik ustalił Kacper Majewski. Kilka godzin później w kuriozalnych okolicznościach 3 punkty zainkasowała druga drużyna. Otóż jej rywal Niedzica Słoboszów zgłosił drużynę do rozgrywek, ale zapomniał zgłosić zawodników. (https://gmlkspiliczanka.futbolowo.pl)
X
KLASA OKRĘGOWA KRAKÓW

źródło: gmlkspiliczanka.futbolowo.pl
foto:
gmlkspiliczanka.futbolowo.pl

FutbolJuraTV