W pierwszej połowie konkretniejsi byli goście, którzy przed zmianą stron wypracowali sobie skromną, jednobramkową zaliczkę. (https://gmlkspiliczanka.futbolowo.pl)

27 września 2020, 11:00 - DB5 (Węgrzyce)
TS WĘGRZYCE 2:0 PILICZANKA PILICA
Sierakowski 45, Armatys 86

PILICZANKA: Krzywdziński - Karpierz, Halczuk, Kowalczyk, Janicki, Król, Majewski, Charles, Galecki, Ł. Musialski (65' A. Tokarski), Zalewski (75' Bilnik).

W 56 minucie Krystian Krzywdziński (Piliczanka Pilica) obrobił rzut karny.

 W ósmej serii gier Piliczanie nie zdołali zapunktować na boisku lidera. W Piliczance dalej długa lista nieobecności a na niej: Kalamat, Weglarz, Głąb, Jajkiewicz, Słowikowski, Goncerz. Połowa składu na mecz z liderem to byli młodzieżowcy Mimo tego Piliczanie wyglądali dobrze w Węgrzcach. Mieli swoje sytuacje, mocno wyłączyli gospodarzy w poczynaniach ofensywnych. Niestety dobra połowa w wykonaniu gości kończy się niedosytem i de ja viu z Bukowna. W 45 minucie Sierakowski główkuje do sieci, a sędzia już nie wznawia gry. W 54 Nieszczęśliwie przewraca się Karpierz, upada ręką na piłkę a arbiter dyktuje jedenastkę. Piłkę na wapnie ustawia Piszczevskij, a Krzywdziński broni strzał, zabijając futbolówkę w poprzeczkę. W końcówce nie mający nic do stracenia goście przechodzą na 4-4-2 odkrywają się, z czego użytek robi w 88 minucie Armatys, wykorzystując "setkę" i kończąc emocje.
a piłkarzami Piliczanki pierwszy mecz o ligowe punkty od listopada. W niedzielnym skwarze pokonali przed własną publicznością Spójnię Osiek -Zimnodół-Zawada. 3 punkty podopiecznym trenera Tomczyka nie przyszły jednak łatwo. W pierwszej połowie emocji brak. Piliczanie mieli co prawda optyczną przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Dawid Kantor w bramce po drugiej stronie też na nadmiar pracy nie mógł narzekać. W pierwszej fazie drugiej odsłony przycisnęli goście, nie stworzyli jednak zbyt dużego zagrożenia pod bramką. Nie zdołali do niej trafić, zamiast tego sami dostali 2 szybkie strzały po godzinie gry, po których już się nie pozbierali. W 63 Minucie Charles Pereira Da Silva wyszedł idealnie w tempo z własnej połowy i popędził przez pół boiska na samotne spotkanie z bramkarzem, lokując podcinką futbolówkę w sieci. 4 minuty później gospodarze zaskoczyli Spójnię, sprytnie rozgrywając rzut wolny pośredni, a wynik ustalił Kacper Majewski. Kilka godzin później w kuriozalnych okolicznościach 3 punkty zainkasowała druga drużyna. Otóż jej rywal Niedzica Słoboszów zgłosił drużynę do rozgrywek, ale zapomniał zgłosić zawodników. (https://gmlkspiliczanka.futbolowo.pl)
X
KLASA OKRĘGOWA KRAKÓW

źródło: gmlkspiliczanka.futbolowo.pl
foto:
gmlkspiliczanka.futbolowo.pl

FutbolJuraTV