W tym sezonie faktycznie strzelamy dużo bramek. Mimo tego uważam, że nasza skuteczność nie jest najwyższa. Dalej musimy pracować nad wykończeniem akcji, aby poprawić ten aspekt. Mecz z Rakowem II Częstochowa był dość wyrównanym widowiskiem. Mieliśmy w pierwszej połowie kilka sytuacji, które powinniśmy zamienić na bramki. Wtedy mecz ułożyłby się inaczej. Zabrakło trochę szczęścia i "zimnej krwi".  Ale taka jest piłka nożna i ten jeden punkt doceniamy. Chociaż wiadomo, że mały niedosyt zawsze pozostaje - mówi Michał Mąka - powiedział kapitan Warty Zawiercie Michał Mąka.

Liga się dopiero rozkręca, więc takie roszady pewnie będą jeszcze nie raz. Rozgrywki są wyrównane i widać, że kilka zespołów dobrze zaczęło sezon. Na pewno nie dołujemy się tym, że Unia nas wyprzedziła w tabeli. Myślę, że każdy z nas będzie chciał się zrewanżować w następnym meczu - dodaje Michał Mąka. 

Mecze z Siewierzem zawsze są zacięte i pełne emocji. Na pewno będziemy musieli uważać, aby nie popełniać prostych błędów i być skoncentrowanym przez cały mecz. Wierzę, że jeśli podejdziemy do tego spotkania z takim zaangażowaniem i determinacją, jak w wielu innych meczach, to wynik możemy rozstrzygnąć na naszą korzyść. Na pewno będziemy chcieli wyjść na boisko zmotywowani i pokazać się z jak najlepszej strony. Tak jak w każdym meczu - kończy Michał Mąka przed meczem z Przemszą Siewierz. 

źródło: jura24.pl - Paulina Musialska
foto:
KP Warta Zawiercie - Facebook
 

FutbolJuraTV