Po kilku meczach z rzędu z drużynami ze ścisłej czołówki naszej ligi, w których za wiele do powiedzenia niestety nie mieliśmy, tym razem spotkaliśmy się z rywalem z sąsiedztwa w tabeli. Mecze z Przemszą nigdy nie należą do łatwych. Tak było i tym razem. Warto było zobaczyć ten mecz i spędzić poranek na sportowo. Zdecydowaną ozdobą meczu był gol z... 55 metrów zdobyty już w 6 sekundzie meczu przez Damiana Kocota. Niestety ten gol uśpił czujność naszej obrony i 2 później było już 1:1. Ewidentny karny na Słomce oraz kolejna bramka dały nam pewne prowadzenie do przerwy - powiedział Prezes MKS Poręba.

Sytuacja stała się dla nas jeszcze lepszą, kiedy czwartą swoją bramkę zdobył Kocot. Później mieliśmy jeszcze trzy sytuacje, które powinny dać nam wyższe prowadzenie. Niestety żadnej z nich nie wykorzystaliśmy. W momencie, kiedy czerwoną kartkę zobaczył zawodnik gospodarzy wydawało się, że jest już po meczu... Niestety nic bardziej mylnego. Rozluźnienie, które wkradło się w nasze szeregi pozwoliło zdobyć w pięć minut dwie bramki gospodarzom. Dodać trzeba, że świetnie w bramce spisał się Stanek broniący jeszcze w dwóch groźnych sytuacjach. Nawet nie chcę myśleć, co by się stało gdybyśmy przegrali w końcówce wygrany mecz? - zakończył Piotr Szczerba Prezes Miejskiego Klubu Sportowego Poręba po wygranej jego zespołu z Przemszą Okradzionów cztery do trzech.

Link reklamowy: OTWÓRZ KONTO w BETFAN z FutbolJura , WPŁAĆ I GRAJ BEZ RYZYKA! WYGRYWASZ lub kasa wraca do Ciebie! 600 złotych BEZ RYZYKA!!!

źródło: LokalnaPilka.pl
foto:
Facebook

FutbolJuraTV