12 września 2020, 11:00 - Zawiercie (Stadion 1000-lecia)
KP WARTA ZAWIERCIE X:X UNIA DĄBROWA GÓRNICZA

Przypuszczalne składy:
WARTA:
Maścibrzuch - Kamiński, Bartusiak, M. Sołtysik, Mąka, Wawoczny, Neison, Wrona, Adamiecki, Bębenek , Jarnot.

 UNIA: Weber - Kowalczyk, Bąk, Krzyżowski, Warzycki, Cichy, Debowski, Jędrzejczyk, Koziński, Misztal, Syguła.

Patrząc a skrót meczu Warty z Unią z ostatniego weekendu można odnieść wrażenie że gdyby podopiecznymi Roberta Majchrzaka zagrali trochę lepiej w obronie to remis spokojnie można byłoby wywieść. Choć bramki jakie strzelali zawodnicy Warty prawie z połowy boiska o ile bramka Bębenka można tłumaczyć było 4:1

pewnie nie uda się tak drugi raz trafić to trafienie Damiana Adamieckiego dające wynik jeden do jednego to stadiony świata.

No ale od początku jednak to gospodarze stworzy dwie dogodne sytuacje w tym spotkaniu niby nic ale dwa raz zawodnik Unii wpada w pole karne raz oddaje strzał broni Maścibrzuch. Na trybunach słychać przed wczesna radość że zdobytego gola piłka wylądowała za siatką a nie w siatce. Druga sytuacja zawodnik jedzie z obrońcami i nie patrzy na nic dopiero zatrzymuje go faul przed polem karnym. Ale... Sami spójrzcie jak Wy byś Cię to widzieli

 

Jak dla mnie zawodnik wychodzi sam na sam z golkiperem Warty, arbitert chyba chciał oszczędzić widowisko i dał kartkę żółta. Powinna być czerwień szczerze i uczciwie. Gdyby Warta Zawiercie wygrała pewnie każdy wypomniał by ta sytuację arbitrowi. Bramka dają prowadzenie gospodarzom niestety, masę błędów ale było minęło nie będziemy punktować tylko Panie Rafale piłka leciała tyle czasu jak ona wpadła? Mateusz Wawoczny próbował interweniować ale bezskutecznie sam chyba był zaskoczony faktem że futbolówka leci w światło bramki. Gol na 2:1 stały fragment gry strzał głową znów z około dziesięciu metrów, tym razem Rafał Maścibrzuch bez szans.

Przy stanie 2:1 podopieczni Roberta Majchrzaka mieli okazję zdobyć gola wyrównującego gdy wyszli kontra jednak dali się dogonić zawodnikom Unii. KONTRA Gole na 3:1 i 4:1 hmm brak krycia przy rzucie różnym no i gol stadiony świata co można zobaczyć na załączonym filmie.

Unia Dąbrowa Górnicza tydzień miała ciężki, podobnie jak drużyna z M10 rozgrywa swoje mecze domowe w godzinach porannych. Siedem dni temu pokonała rezerwy Rakowa Częstochowa z którymi przegrała Unia Kosztowy. Podopieczni Dariusza Klacza

W środę w 1/8 finału Pucharu Polski Podokręgu Sosnowiec Unia Dąbrowa Górnicza zmierzyła się w delegacji w Rogoźniku z miejscowym Cyklonem który walczy o awans do IV Ligi. . o zaciętym i wyrównanym meczu, Unia wygrała dwa do jednego strzelając  gola w 90 min.Podopiecznym Mateusza Mańdoka zabrakło koncentracji przy rzucie rożnym, bo wszyscy już przygotowywali się na rzuty karne. Drużyna Unii dokonała nawet zmiany bramkarza chwilę wcześniej, aby ten mógł wykorzystać „swoje centymetry” w konkursie jedenastek.

Z UNIĄ PODNIEŚĆ SIĘ PO UNII
Zapowiada się ciekawe widowisko na Tysiaka w sobotnie przedpołudnie Warta Zawiercie po porażce z Unią Kosztowy na własnym obiekcie będzie chciała się zrewanżować a łatwo nie będzie trzy ostatnie mecze to trzy wygrane na ciężkim trenie w Siewierzu z Przemszą trzy do dwóch, z rezerwami Rakowa dwa do zera no i z w Pucharze z Cyklonem dwa do jednego. Unia podobnie jak Warta grały w Kosztowych, obie drużyny przegrały jednak różnica jest taka, że Unia przegrał zero do jednego tracąc gola w doliczonym czasie gry a Warta dwa do czterech. Na uwagę zasługuje bardzo młody wiek obrońców Unii Dąbrowa Górnicza trzech młodych zawodników i jeden doświadczony, poniżej skład jaki wyszedł na pojedynek z Rakowem II Częstochowa. 


źródło: własne
foto: LokalnaPilka.pl /Adam Tryba - Facebook Unia Dąbrowa Górnicza

FutbolJuraTV