Podopieczni Roberta Majchrzaka pokonali w ramach trzeciej kolejki IV Ligi w Ornontowicach miejscowy Gwarek. Pierwsza połowa należała do gospodarzy którzy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie jednak tego nie udało im się dowieść do ostatniego gwizdka w tym meczu mimo że koniec drugiej połowy grali w przewadze jednego zawodnika.

8 sierpnia 2020, 17:00 - Ornontowice (Zwyciestwa 7b)
GWAREK ORNONTOWICE 2:3 WARTA ZAWIERCIE
Sewerin 30, 45 - Neison 31, Wawoczny 76(k), Jarnot 90

GWAREK: Mateusz Harkawy - Łukasz Jedyński, Steuer, Majeranowski, Małkowski, Szymon Saliński, Dawid Boczar, Kaszok, Paweł Oleksy, Dominik Miłek - Sewerin.

WARTA: Maścibrzuch - Kamiński, Bartusiak, M. Sołtysik, Chmielewski, Wawoczny, Bębenek (65' Maszczyk), Adamiecki, Mąka (85' Italo Santana), Nieson (90' Wrona), Jarnot.

W 93 minucie spotkania Mateusz Wawoczny (Warta Zawiercie) otrzymał druga żółtą kartkę co za tym idzie w konsekwencji czerwoną.

Wynik otworzyli gospodarze po błędzie obrony Warty Zawiercie, piłka minęła obrońcę który źle obliczył lot piłki. Cała sytuacje próbował ratować jeszcze Rafał Maścibrzuch który wyszedł z bramki jednak napastnik miejscowych strzałem głową przelobował interweniującego golkipera. Podopieczni Roberta Majchrzaka w kolejnej akcji wyrównali, lewy skrzydłem dośrodkowanie w pole na piętnasty metr a tam nie do obrony z powietrza uderza Neison. Gospodarze przed przerwą wyszli na prowadzenie, dośrodkowanie w pole karne Warty z połowy Gwarka. Nieporozumienie bramkarza Warty z obrońcą piłka ląduje znów na głowie Sewerina  a ten umieszcza futbolówkę po raz drugi tego dnia w bramce Warty. Na kwadrans przed końcem rajd lewą stroną Michała Mąki który wpada w pole karne, nawinął obrońce i został sfaulowany. Arbiter dyktuje rzut karny który Mateusz Wawoczny zamienia na bramkę. W doliczonym czasie gry z narożnika pola karnego w zamieszaniu na strzał zdecydował się Jacek Jarnot po długim słupku, futbolówka po jego uderzeniu powędrowała obok bezradnego Harkawego. Podopieczni Roberta Majchrzaka dla których spotkanie przebiegało od początku pod ich dyktando sami doprowadzili do nerwówki w tym meczu tracąc bramki po prostych błędach. Warta grała a Gwarek zdobywał bramki, gospodarze ograniczyli się do długich piłek na napastników. Drużyna pokazała charakter że nie tylko potrafiła wyrównać, ale zadać w odpowiednim momencie decydujący cios.

Kolejne spotkanie Warta Zawiercie rozegra już w najbliższą sobotę na Stadionie 1000-lecia Państwa Polskiego przy M10 w Zawierciu rywalem będzie Drama Zbrosławice, pierwszy gwizdek punkt 17:00.

źródło: własne
foto:
własne

FutbolJuraTV