Trzy tygodnie później niż to było w pierwotnym terminarzu, Ruch w końcu zakończy jutro jesienne rozgrywki pierwszej grupy śląskiej Zina czwartej ligi. Przed "Cidrami" wyjazdowy mecz z MKS Myszków, który jednego nie zmieni - żółto-czarni niezależnie od wyniku przezimują na szóstym miejscu w tabeli. Jednak rezultat tego spotkania może mieć ważne znaczenia dla nastrojów w zimie. Porażka będzie oznaczać, że przewaga Ruchu... nad strefą spadkową będzie niewielka - tak płaska jest środkowa i dolna część tabeli. Zwycięstwo zaś pozwoli patrzeć także w górę, bo w jego przypadku radzionkowianie będą mieli już cztery punkty przewagi nad miejscem siódmym i sześć straty do ligowego podium.

Drużyna z Myszkowa jest tą, która najbardziej ucierpiała na ogólnej sytuacji pandemicznej. W efekcie z całej stawki ma najmniej rozegranych meczów - czternaście. A jej zaległy mecz z Polonią Łaziska Górne zostanie rozegrany wiosną 2021 roku. Myszkowianie na razie plasują się na piętnastym, czyli spadkowym miejscu w tabeli. Ale swoje ostatnie dwa zaległe mecze wygrali (2:0 w Siewierzu i 1:0 w Świętochłowicach), więc z pewnością w starciu z Ruchem zechcą podtrzymać dobrą serię, i tym samym uciec ze strefy spadkowej, mając w perspektywie jeszcze jeden zaległy mecz do rozegrania, i to z bezpośrednim sąsiadem w tabeli.
U siebie Myszków trzy razy wygrał, raz zremisował i trzy raz przegrał. Co jednak ciekawe na własnym stadionie punkty zdobywał tylko... z rywalami z północy województwa śląskiego. Każdorazowo gdy na jej stadion przyjeżdżały drużyny z centrum województwa, to one wracały z kompletem punktów.

Ruch z Myszkowa może mieć mieszane wspomnienia. Na boiskach czwartej ligi w ostatnich latach wygrywał tam dwukrotnie (2:0 w sezonie 2015/16 i 1:0 w sezonie 2017/18), ale też sezon 2016/17 rozpoczął od porażki aż 0:3 z tym rywalem na jego terenie.

Ale "Cidry" wyruszą na ten ostatni wyjazd w dobrych nastrojach - za nimi przecież remis w Zawierciu i wysoka wygrana na własnym stadionie.

Początek meczu o godzinie 13:00. Po raz pierwszy IV Liga gra tak późno bo w grudniu i to na naturalnej nawierzchni co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia bo już początkiem listopada mieliśmy intensywne opady śniegu.

 

źródło: ruchradzionkow.com
foto:
ruchradzionkow.com

FutbolJuraTV