Nowym zawodnikiem MKS Myszków został blisko 30-letni Marcin Kowalski który ma za sobą 101 występów w III Lidze w której zdobył 12 goli w IV Lidze zdobył koronę króla strzelców, ostatnie lata doświadczony napastnik spędził za miedzą w Polonii Poraj.

Jakie pierwsze wrażenia po przenosinach do Myszkowa Panie Marcinie?
Bardzo pozytywne! Dobra atmosfera w szatni, wysoka jakość treningu plus budujące doniesienia organizacyjne powodują, że z przyjemnością zaczynam treningi w Myszkowie.

Wiosennym celem drużyny jest awans do IV ligi, a jakie cele stawia sobie Pan indywidualnie?
Tak, awans jest naszym głównym celem i jeśli go osiągniemy będę zadowolony nawet jak nie strzelę żadnego gola. Osobiście jednak chciałbym być czołowym strzelcem zespołu, bo po to mnie tu sprowadzono. Poza tym chciałbym się nieco odbudować, gdyż runda jesienna w Polonii nie była dla mnie udana.

Czy grał Pan już z którymś z piłkarzy MKS?
Tak, oczywiście! Znam zdecydowaną większość chłopaków. Z Erykiem Krupą i Maćkiem Swatkiem graliśmy w Poraju, z Adrianem Musiałem i Piotrkiem Mastalerzem w Skrze Częstochowa. Znamy się również z Tomkiem Zdanowskim, Bartkiem Braksatorem czy Michałem Kowalczykiem i kilkoma innymi piłkarzami. Z aklimatyzacją nie powinno być problemów.

A jakie ma Pan wspomnienia z pracy z trenerem Damianem Nowakiem?
Bardzo miło wspominam nasz okres pracy w Polonii Poraj. Tam pierw graliśmy razem, a później grałem pod jego okiem. To dobry fachowiec.

Jaka jest pańska wiedza na temat myszkowskiego klubu, jego historii, kibiców…
Wiem, że kiedyś Myszków grał o bardzo wysokie cele. Z tego okresu znam trenera Artura Minkinę, który trochę opowiadał mi o czasach świetności myszkowskiej piłki. Wiem, że czasami na mecze chodzi sporo kibiców i dopinguje zespół, a to dla każdego piłkarza bardzo przyjemna sprawa. Nie mogę doczekać się występu przed myszkowską publicznością!

źródło: MKS Myszków Facebook
foto: MKS Myszków Facebook

FutbolJuraTV