Na zebrania przedstawicieli drużyn, które w sezonie 2020/2021 będą grać w IV lidze przybyło w sumie 31 osób. 14 działaczy reprezentowało kluby „przymierzane” do grupy I, a 17 do grupy II. Otwierając spotkanie prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej Henryk Kula przypomniał o ciągłej niepewności związanej z korona wirusem i apelował o zrozumienie gdy przedstawianych planów nie uda się zrealizować z powodów zdrowotnych.

- Jeżeli po meczu dwóch drużyn okaże się, że jeden zawodnik był zarażony to wszyscy uczestnicy podlegają kwarantannie – powiedział Henryk Kula. – Następne mecze tych drużyn muszą więc zostać przełożone i trzeba je będzie później dograć. Może tez być taka sytuacja, że przed wyjazdem na mecz do jakiejś miejscowości okaże się, że jest tam ognisko koronawirusa i kilku zawodników odmówi gry więc w okrojonym składzie nie pojedziecie. Będziemy na takie sygnały reagować i chcieli je rozwiązywać jak najlepiej. Obawiam się też, że od nowego roku samorządy, których budżet będzie obciążony podwyżkami dla nauczycieli, mogą przekazać mniej środków na sport. To też trzeba wziąć pod uwagę i realnie planować wydatki.


Następnie kierownik Referatu Rozgrywek Lesław Mazur przedstawił uczestnikom planowane terminy rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej i wstępną przymiarkę do podziału na grupy IV ligi na sezon 2020/2021. Omówił także zasady tych rozgrywek, których termin rozpoczęcia został zaplanowany na 25 lipca. Wyjaśnił także system rozgrywek i warianty zakończenia sezonu w zależności od rozegrania do 50 procent meczów oraz po większości sezonu.

Ponadto Janusz Kiełtyka – wiceprzewodniczący Komisji ds. Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich omówił kwestie związane z organizacją meczów w obecnych warunkach sanitarnych. A wiceprzewodniczący Kolegium Sędziów Śląskiego Związku Piłki Nożnej Mirosław Górecki, odpowiedzialny za obsadę sędziów i obserwatorów zapewnił, że sędziowie również przygotowują się do sezonu.

Oprócz dobrych wiadomości były także złe. Beskid Skoczów, Slavia Ruda Śląska i Polonia Poraj wycofały się z rozgrywek. Ponadto klub Wilki Wilcza nie wysłał swojego przedstawiciela, a miał on swoim przyjazdem potwierdzić, że klub przystąpi do gry. W związku z tym liczba drużyn, które mają zagrać w sezonie 2020/2021 ciągle nie jest jeszcze ostateczna, a to oznacza, że podział na grupy może ulec zmianie. Jedność 32 Przyszowice w związku z tym zgłosiła akces na „przeprowadzkę” z grupy I do grupy II, a Referat Rozgrywek tak będzie się starał dopasować geograficznie najlepszy dobór zespołów do grup i ustalić terminarz tak żeby rozgrywki mogły przebiegać płynnie.


Na wniosek przedstawicieli klubów, którzy argumentowali, że młodzieżowcy z rocznika 1999 w sezonie zakończonym przedwcześnie przez pandemię nie mogli rozegrać rundy wiosennej i proponowali przedłużenie dla tego rocznika wieku młodzieżowca na następny sezon, prezes Henryk Kula zapewnił, że przedstawi tę propozycję na zebraniu zarządu PZPN. Jeżeli ta propozycja zostanie zaakceptowana to jeden z dwójki młodzieżowców w sezonie 2020/2021 będzie mógł być z rocznika 1999, a drugi z rocznika 2000.

Dyskusja była merytoryczna, a zakończyła się przypomnieniem prezesa Henryka Kuli, że w Śląskim Związku Piłki Nożnej wygranie rywalizacji w grupie IV ligi nie jest równoznaczne ze zdobyciem mistrzostwa. Mistrza trzeba wyłonić spośród zwycięzców grup, czyli wygrać baraż – najważniejszy IV ligowy mecz w sezonie.

- Nie mogliśmy się dogadać przez powiedzmy 20 lat żeby zrobić jedna grupę i zawsze na końcu sezonu jeden klub jest bardzo niezadowolony – dodał prezes Henryk Kula. – Dlatego już teraz poddaję pod dyskusję temat reorganizacji IV ligi, tak żeby była jedna grupa, a zwycięzca ligowej rywalizacji bezpośrednio awansował do III ligi.

źródło: slzpn.pl
foto:
Slavia Ruda Śląska - Facebook

FutbolJuraTV