Na III rundzie zakończyli przygodę z Pucharem Polski na szczeblu Podokręgu Częstochowa zawodnicy Gromu Miedźno. Po rzutach karnych lepszy okazał się MKS Myszków, w regulaminowym czasie gry spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.

3 września 2019, 17:00 - Miedźno
GROM MIEDŹNO 2:2 k.1:4 MKS MYSZKÓW
Mateusz Pełka 38, Szymon Jóźwiak 90+3 - Michał Kowalczyk 71, Maciej Swatek 77

GROM: Piotr Kott - Piotr Grygiel, Tymoteusz Tekieli, Daniel Jóźwik, Krzysztof Smolarek (78' Krzysztof Smolarek), Kacper Kozioł, Bartłomiej Lis, Mateusz Pełka (73' Marcin Szewczyk), Przemysław Lis, Szymon Jóźwiak, Karol Pełka (45" Krystian Kocemba.

MYSZKÓW: Wiktor Pikuła - Aleksander Cieśla (45' Michał Kowalczyk), Stefan Głowacki, Piotr Nowakowski (65' Kacper Niedzielski), Sebastian Stankiewicz, Maciej Swatek, Szymon Zieliński (45' Piotr Andrzejewski), Mateusz Borys, Bartosz Braksator, Tomasz Zdanowski, Adrian Musiał.

Rzuty karne:
0:1 Piotr Andrzejewski
0:1 Przemysław Lis nietrafiony (bramkarz obronił)
0:2 Tomasz Zdanowski
1:2 Szymon Jóźwiak
1:3 Michał Kowalczyk  
1:3 Bartłomiej Lis nietrafiony (bramkarz obronił)
1:4 Adrian Musiał

Faworytem wtorkowego spotkania pucharowego był zespół gości MKS Myszków, który jest spadkowiczem z IV ligi, a zarazem jednym z faworytów do wygrania rozgrywek ZINA Klasa Okręgowa, grupa II. Myszkowianie do Miedźna przyjechali praktycznie w najsilniejszym składzie. Co prawda w wyjściowej „11” znaleźli się zawodnicy, którzy w rozgrywkach ligowych nieco mniej grają, ale porównując skład MKS – u z tym, z ostatniego spotkania ligowego z Unią Kalety (wygrana 4:0) ogromnej różnicy nie było.

W pierwszej części spotkania zgromadzeni kibice mogli oglądać żywy, obfitujący w sytuacje bramkowe mecz. Więcej sytuacji do strzelenia bramek wypracowali sobie goście, ale piłka nie chciała wpaść do bramki Gromu. Jedyna bramka w tej części spotkania padła po świetnym podaniu piłki przez Przemysława Lisa ze środka boiska na skrzydło do Mateusza Pełki, który poceLował po długim słupku i dał prowadzenie gospodarzom.

Na drugą połowę meczu, trener MKS – u Damian Nowak do gry posłał Piotra Andrzejewskiego, oraz pozyskanego z Warty Mstów Michała Kowalczyka. Zespół Jakuba Juszczyka długo odpierał ataki MKS – u, bądź ponownie U gości zawodziła skuteczność. W 71 minucie, wspomniany Kowalczyk wyrównał stan zawodów. W 77 minucie było już 2:1 dla podopiecznych Damiana Nowaka. Akcja skrzydłem, piłka wstrzelona na 6 metr, gdzie Maciej Swatek oddał strzał, a piłka mimo, że była na rękawicy Piotra Kotta wpełzła między słupki. W ostatniej akcji meczu tuż przed polem karnym faulowany był Tymoteusz Tekieli. Do rzutu wolnego podszedł Szymon Jóźwiak, który precyzyjnym strzałem wyrównał stan meczu.

Rzuty karne niestety nie były dziś mocną stroną zawodników Gromu. Strzały Przemysława Lisa oraz Bartłomieja Lisa zatrzymał bramkarz myszkowian, Wiktor Pikuła. Goście celownik mieli nastawiony w tym elemencie bezbłędnie i to zapewniło im awans do ćwierćfinału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Częstochowa.

źródło&foto: grommiedzno.futbolowo.pl

 

FutbolJuraTV