GÓRECKO: Liga będzie niesłychanie mocna i wyrównana, a wszystko zweryfikuje jak zawsze boisko

4 lipca obiekcie Gwarek Tarnowskie Góry rozpoczął oficjalnie przygotowania do sezonu 2019/2020. Pierwszy trening po wakacyjnej przerwie to okazja do zaprezentowania się dla nowych zawodników, których z pewnością w nie zabraknie. Zanim jednak przedstawimy relację z pierwszego dnia przygotowań do nowego sezonu zapytamy trenera Krzysztofa Górecko na temat ostatniego miesiąca, bowiem sporo się w nim działo.

Ostatnie miesiące były dla Pana bardzo intensywne. Najpierw uzyskanie dyplomu trenera UEFA PRO, następnie finisz rozgrywek z Gwarkiem, a ostatnio przedłużył Pan umowę z klubem z Tarnowskich Gór o kolejne lata. Trenerze, gratulacje, bo myślę, że z każdej wymienionej okazji jest Pan zadowolony.
Myślę, że gratulować możemy sobie nawzajem. Ten układ, który powstał tutaj cztery lata temu z moją skromną osobą oraz Zarządem Klubu pokazał, że była to bardzo dobra decyzja z obydwóch stron. Moim zdaniem zarówno ja, jak i Zarząd Klubu, piłkarze, pracownicy jesteśmy wszyscy zadowoleni z tego, co udało się tutaj do tej pory razem osiągnąć. Gwarek dwukrotnie przez ten czas wygrał rozgrywki IV ligi śląskiej, ponadto dwukrotnie zajęliśmy w III lidze miejsce w czubie tabeli. Jestem bardzo zadowolony z tego, że tę umowę udało się przedłużyć, dzięki temu mamy kolejne lata na to, aby zrobić tutaj coś jeszcze lepszego, niż jest.

Wspomniał Pan o czterech latach pobytu tutaj w Gwarku. Zapytam zatem o najlepszy moment, który przychodzi Panu jako pierwszy na myśl po czterech latach pracy w Gwarku. Zapewne jest do zwycięski baraż sprzed dwóch lat, który dał Gwarkowi awans wtedy do III ligi?
Tych momentów tak naprawdę było wiele. Sam awans oczywiście był wielką radością, ale tak naprawdę to był taki nasz wymóg, który musimy razem osiągnąć. Już podczas pierwszej rozmowy z Zarządem Klubu cztery lata temu uzgodniliśmy, że ten awans do III ligi musimy wykonać. Oczywiście po ostatnim gwizdku sędziego po zwycięskich dla nas barażach ta radość pojawiła się automatycznie, a radosny powrót z Bełku zapamiętamy na zawsze. Ponadto kibice przywitali nas tuż przy tarnogórskim Rynku, zabawa do rana. Takie rzeczy się pamięta. Sporo fajny momentów było także w III lidze, gdzie w pierwszym sezonie jako beniaminek graliśmy naprawdę fajną piłkę i zajęliśmy bardzo wysokie, trzecie miejsce. Nawet teraz, kiedy mówi się, że drugi sezon jest dla beniaminka zawsze najtrudniejszy myśmy udowodnili, że damy radę. Mimo tego, że ta nasza wspólna czwarta runda w III lidze była pod względem punktowym naszą najgorszą w historii występów na tym poziomie rozgrywkowym, możemy być zadowoleni. Były momenty, kiedy trzykrotnie prowadzimy w meczu 3:1 i nie dowozimy zwycięstwa do końca meczu, ale to już historia. Jestem przekonany, że ten najlepszy dla nas moment jest jeszcze przed nami.



Mamy za sobą dwa sezony w III lidze, a za miesiąc rozpoczniemy trzeci. Patrząc po nazwach drużyn, z którymi przyjdzie nam się mierzyć można stwierdzić, że chyba będzie on najtrudniejszy. Mamy silnych beniaminków, niesamowicie doświadczonych spadkowiczów, zwiększona została ilość rezerw drużyn Ekstraklasy, nie wspominając o ligowej czołówce, która została z sezonu 2018/2019. Podziela Pan tą opinię?
Krzysztof Górecko: „Zdecydowanie tak. Nawet parę dni temu w ostatnim wywiadzie dla jednego z portali sportowych powiedziałem, że z tego co pamiętam to tak silnej III ligi jeszcze tutaj nie było. Nadchodzące rozgrywki powinny być najtrudniejszymi w historii.

Bazując na zespołach z ubiegłego sezonu, a także dodając nowe drużyny w trzeciej grupie III ligi można powiedzieć, że nasza grupa będzie się nazywać grupą dolnośląską – śląską. Pana zdaniem zespoły z tych dwóch województw będą nadawały ton tegorocznym rozgrywkom III ligi? Oczywiście nie bagatelizujemy pozostałych drużyn, ale łącznie z tych dwóch województw mamy dzisiaj w lidze zapełnionych 14 miejsc na 18 możliwych. Pozostałe cztery miejsca to zaledwie jedna drużyna z województwa lubuskiego oraz trzy z województwa opolskiego.
Wystarczy spojrzeć na tabele poprzednich rozgrywek. Dwa lata temu na podium były dwa zespoły z województwa śląskiego i jedno z dolnośląskiego. W poprzednim sezonie całe ligowe podium należało do drużyn z dolnośląskiego. Z jednej strony to dobrze dla ligi, że właśnie te nasze województwo śląskie jest tak silnie obsadzone, jednak z drugiej strony musimy sobie wszyscy zdawać sprawę z tego, że ta poprzeczka na sezon 2019/2020 została zawieszona bardzo wysoko. Rywalizacja z takimi zespołami jak ROW 1964 Rybnik, Rozwój Katowice, Ruchu Chorzów, Polonii Bytom czy popularnymi „dwójkami” Zagłębia Lubin, Miedzi Legnica, Górnika Zabrze, Śląska Wrocław to będzie wyzwanie dla wszystkich. Ponadto do tego dochodzi niesamowita Ślęza Wrocław, bardzo mocny Rekord Bielsko-Biała… Umówmy się, w tym roku czekają nas piękne mecze, dużo dobrego grania, wiele sportowej walki na boisku. Można nawet podsumować tegoroczną rywalizację tak, że kto w tym roku nie będzie liczył się w walce o awans, może szeregi III ligi opuścić. Sama gra o utrzymanie może nie wystarczyć.

Powoli do tej ligi zaczynamy się przygotowywać. Ma Pan ustawione letnie gry kontrolne, a już za chwilę pierwszy trening po wakacyjnej przerwie. Czy jakieś pierwsze decyzje kadrowe w związku z przyszłym sezonem można już ogłosić?
Zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy zmienić troszkę kadrę. Przez te ostatnie dwa lata opieraliśmy kadrę na dwójce zawodników Grzegorz Fonfara – Sławomir Pach. Nie ma tu co ukrywać, to są świetni zawodnicy, którzy dali nam wiele powodów do radości, jednak czas gna do przodu. Wiemy wszyscy, że jeszcze w czerwcu po raz ostatni Grzegorz zagrał w barwach Gwarka. Było to bardzo miłe rozstanie z jednej, jak i z drugiej strony. Wiemy doskonale, że po tym czasie spędzonym z nami zyskaliśmy Grzesia jako naszego kibica, który na pewno będzie nas odwiedzał. Jednak tak jak powiedziałem, musimy kadrę nieco odmłodzić. Od kilku tygodni pracujemy z Zarządem Klubu nad wzmocnieniami. Sporo nazwisk się przewija, zawodnicy chcą grać w Gwarku, więc jest to pozytywne. W tym sezonie poszerzamy również sztab szkoleniowy. Musimy mieć zespół mocniejszy, ponieważ liga będzie mocniejsza.

Ostatnie zdanie zabrzmiało jako bardzo dobre zaproszenie dla kibiców do sezonu 2019/2020.
Dokładnie, zapowiadają się niezwykłe piłkarskie emocje. Nie sądzę, aby jakiś zespół na dziś był zdecydowanie faworytem nadchodzących rozgrywek. Liga będzie niesłychanie mocna i wyrównana, a wszystko zweryfikuje jak zawsze boisko.

Zatem w walce o awans w sezonie 2019/2020 jest na chwilę obecną 18 wyrównanych drużyn?
Wszyscy sobie z tego zdają sprawę. W każdym klubie na pewno trwają prace nad tym, aby ich kadry były mocniejsze. Biorąc pod uwagę fakt, że tylko jedna drużyna awansuje to musimy sobie otwarcie powiedzieć, że tak silna III liga będzie tutaj przez kilka lat.

Dziękuję Trenerze za poświęcony czas.
Krzysztof Górecko: „Korzystając z okazji chciałem jeszcze podziękować wszystkim osobom związanym z Gwarkiem. Osobom z którymi współpracuję w Klubie, a także wszystkim Kibicom, którzy chodzą na mecze za doping i ciepłe słowa. Zapraszam Was już teraz na sezon 2019/2020. Zdecydowanie lepiej jest zawsze, kiedy stadion jest zapełniony kibicami, a Wasza obecność będzie nam w tym pełnym emocji sezonie potrzebna. Życzyłbym zarówno sobie, jak i wszystkim osobom, którym leży na sercu dobro Gwarka, aby sezon 2019/2020 był jeszcze lepszy niż ten nie tak dawno zakończony.

W ostatniej kolejce Szczakowianka do pewnego momentu grała bardzo dobrze z Dramą, a jak się skończyło wszyscy dobrze wiemy. Tęcza natomiast po ciężkim boju wygrała z Łagiszą, ale było to bardzo wymęczone zwycięstwo po kiepskiej grze. Tak naprawdę miał to być taki test mecz, dla Tęczy – jak mają wszystkich do dyspozycji, to co są warci z silnym rywalem, natomiast dla gości – pytanie czy porażka z Dramą była wypadkiem przy pracy, czy powstała jakaś zadyszka w walce o awans… (http://lokalnapilka1.futbolowo.pl

źródło: tsgwarek.pl - Mateusz Skutnik
foto: tsgwarek.pl - Marzena Stanek

VIDEO