JUSZCZYK: Ostatnie doświadczenia liderów naszej grupy są takie, że kto awansował od nas to spadł

Beniaminek z Kłobucka już na siedem kolejek przed zakończeniem rozgrywek zapewnił sobie awans do czwartej ligi, teraz aby nie podzielić losu zwycięzców tej grupy z trzech ostatnich lat musi się wzmocnić. Na temat transferów, sezonu nowiego sezony i poprzedniego opowiada szkoleniowiec Znicza Kłobuc Tomasz Juszczyk.

Panie Trenerze, świetny sezon za Wami, ponieważ zapewniliście sobie awans na siedem kolejek przed końcem rozgrywek. Nikt z beniaminków nie podbił swojej ligi tak jak Wy.
Nie mamy porównania do śląskich okręgówek i ostatnie doświadczenia liderów naszej grupy są takie, że kto awansował od nas to spadł. Dlatego na tą chwilę ciężko powiedzieć, czy nasza grupa była słabsza, czy my tacy mocni.

Do pełni szczęścia brakło kilku punktów, ponieważ chcieliście przebić barierę 100 punktów?
Jeśli chodzi o punkty, to nie straciliśmy ich w ogóle u siebie, ale według mnie lepiej prezentowaliśmy się na wyjazdach. Pod koniec ligi wdarło się w nasze szeregi drobne rozprężenie, plus doszły kontuzje i stąd były trochę słabsze wyniki. Ale tak jak mówiłem lepiej graliśmy na wyjazdach, choć może wyniki tego nie odzwierciedlają. Nasze boisko jest też dużym atutem drużyny i chcemy żeby tak zostało w czwartej lidze.

Tak jak już mówiliśmy w ostatnich trzech sezonach beniaminkowie z ligi okręgowej grupy częstochowskiej spadali po roku gry z czwartej ligi. Wiemy, że wy już zakontraktowaliście Dawida Wojtyrę wyróżniającego się napastnika ligi okręgowej, a w kuluarach mówi się o trzech zawodników z drugiej ligi. Zatem jakie cele będzie stawiał sobie beniaminek z Kłobucka?
Nie precyzowaliśmy swoich planów, terminarz rozgrywek nie jest dla nas łaskawy, zaczynamy u siebie ze spadkowiczem z III ligi Radzionkowem, następnie jedziemy do Zawiercia, a w pięciu pierwszych kolejkach czeka nas też mecz z Unią, która sprawiła dużą niespodziankę. Myślę, że cztery, pięć kolejek da nam odpowiedź na co nas stać w najbliższym sezonie. Będziemy chcieli zapewnić sobie jak najszybsze utrzymanie, a wtedy też będzie można pomyśleć o innych celach. Co do nazwisk zawodników, których chcemy pozyskać będziemy o nich mówić kiedy sfinalizujemy rozmowy.

W Lidze Okręgowej nie ma obowiązku gry młodzieżowcami, teraz będziecie musieli zmierzyć się z tym wyzwaniem.
Dokładnie, w poprzednim sezonie mieliśmy dwóch młodzieżowców, teraz będziemy ich potrzebować jeszcze dwóch, trzech. Z trzema zawodnikami jesteśmy po rozmowach i musimy mieć swobodę w tym temacie.

Czy przed czwartą ligą czeka Was rewolucja w składzie?
Mieliśmy takie plany, aby ci zawodnicy, którzy wywalczyli ten awans zostali w nowej, wyższej lidze, ponieważ przez dwa lata nie robiliśmy dużych zmian kadrowych. Oczywiście liczyliśmy się z jakimiś korektami. Niestety dwie poważne kontuzje podstawowych zawodników, plus fakt, że niektórym zawodnikom praca nie pozwoli łączyć obowiązków zawodowych z grą, zmienia nasze plany. Na tą chwilę odchodzi Mariusz Pawelec i Paweł Gala. Kontuzji nie będzie niestety w stanie szybko wyleczyć Krystian Łazowski, jego formę i talent zimą dostrzegli działacze z Podbeskidzia. Podobna sytuacja ma miejsce z ważnym dla nas Jakubem Juszczykiem, dlatego potrzebujemy wzmocnień.

W ostatniej kolejce Szczakowianka do pewnego momentu grała bardzo dobrze z Dramą, a jak się skończyło wszyscy dobrze wiemy. Tęcza natomiast po ciężkim boju wygrała z Łagiszą, ale było to bardzo wymęczone zwycięstwo po kiepskiej grze. Tak naprawdę miał to być taki test mecz, dla Tęczy – jak mają wszystkich do dyspozycji, to co są warci z silnym rywalem, natomiast dla gości – pytanie czy porażka z Dramą była wypadkiem przy pracy, czy powstała jakaś zadyszka w walce o awans… (http://lokalnapilka1.futbolowo.pl

źródło: własne / Ruch Chorzów / Stal Rzeszów / 90minut.pl
foto&video: stalrzeszow.pl

VIDEO