PSONKA: Zbyt szybko udało nam się zrealizować cel i zespół później oklapł

Polonia Poraj świetnie rozpoczęła wiosnę, by wraz z upływem kolejek „spuszczać z tonu”, jednak nie bez znaczenia był fakt kontuzji i absencji kartkowych. W nowym sezonie przy ulicy Sportowej drużyną z ławki będzie dyrygować już nowy trener.

Czy w letnim okienku transferowym będziecie chcieli wzmocnić rywalizację w składzie, ponieważ chyba tylko tego brakuje Wam do lepszych rezultatów?
Na nowy sezon na pewno będą jakieś zmiany personalne, ale o szczegółach jeszcze zbyt wcześnie pisać. Przygotowania zaczniemy 8 lipca.

Panie Trenerze apetyt po początku rundy był większy, w końcu punktowaliście z czołówką ligi, ale im dłużej trwała liga tym bardziej odzywały się problemy o których Pan mówił, czyli urazy i wykluczenia za kartki. Jednocześnie w przerwie zimowej straciliście Kosa, Dyszego, Marka i Mizgałę, czyli zawodników których chciałby każdy klub w lidze, ale sprowadzona głównie młodzież pokazała, że drzemie w niej potencjał?
Początek rundy mieliśmy rewelacyjny. Po odejściu sześciu zawodników z podstawowego składu udało nam się jakoś to wszystko uzupełnić. Później sprawdziło się to co czułem, czyli osłabienia spowodowane kontuzjami, kartkami i w końcu zmęczenie związane z Pucharem Polski, w którym zaszliśmy najdalej w historii klubu. Coś za coś… Celem zespołu na drugą rundę było spokojne utrzymanie w czwartej lidze. Zbyt szybko udało nam się ten cel zrealizować i zespół później oklapł, ale i wykonał kawał dobrej roboty. Z ogółu jestem zadowolony, ale niestety niedosyt pozostał, bo mogło być lepiej. W nowym sezonie na pewno będzie zmiana trenera z tego względu, że uznaliśmy wraz ze sztabem, iż potrzebna jest osoba, która zajmie się tylko i wyłącznie drużyną i da jej pozytywnego kopa. Ja natomiast miałem zbyt wiele na głowie i ciężko mi było wiązać kwestie trenowania z grą. Zarząd był zadowolony z mojej i Pawła Konieczko pracy. Ja natomiast chciałbym podziękować Zarządowi za danie nam szansy i za zaufanie. Drużynie również należą się brawa za to jak do nas podeszli, bo dzieliliśmy szatnie od kilku lat i do końca sezonu było podobnie, a mimo to traktowali nas należycie, choć nikt tego od nich nie wymagał. Od nowego sezonu wraz z Pawłem będziemy asystentami nowego szkoleniowca.

źródło: Lokalnapilka.pl
foto: Lokalnapilka.pl

VIDEO