środa, 19 czerwiec 2019
Polonia Bytom vs LKS Czaniec
18:00 | Szombierki

DWOJAK: Z myślą o tym co nasz czeka w IV lidze zagraliśmy ten mecz na sztucznej trawie boiska w Radzionkowie

Tydzień po świętowaniu zdobycia awansu do IV ligi mistrz rozgrywek ZINA Klasa Okręgowa - IV grupa zespół Dramy Zbrosławice zagrał zbytnio rozluźniony co skrzętnie wykorzystali piłkarze Górnika Bobrowniki Śląskie. Walczący o utrzymanie podopieczni grającego trenera Łukasza Sudera wygrali wyjazdowe spotkanie dwa do zera.

Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Chwolik, który w 35 minucie w starciu z Kochelem wywalczył rzut karny i sam zamienił go na gola. Wynik meczu rozegranego na sztucznej trawie boiska w Radzionkowie ustalił tuż po przerwie Gacek, Goście wykonując rzut rożny rozegrali go sprytnie i dośrodkowana przez Sudera piłka dotarła do adresata, który z 7 metra postawił pieczęć na zwycięstwie.

- Jestem zadowolony z wyniku i gry - mówi Łukasz Suder szkoleniowiec Górnika Bobrowniki. - Zagraliśmy najlepszy mecz. Nastawiliśmy się na ofensywę i mogliśmy nawet wygrać wyżej. Pod koniec pierwszej polowy okazji na podwyższenie naszego prowadzenia nie wykorzystał Dziuk, przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem. Po przerwie i szybko zdobytej bramce też próbowaliśmy poprawić i tak już bardzo dobry dla nas wynik. Chwolik jednak raz źle dograł, a drugi raz uderzając z wolnego minimalnie chybił, a w Kosak w końcówce, uderzając z 20 metra trafił piłką w słupek. Cały zespół zagrał bardzo dobrze, ale filary naszej obrony Mik i Ucieszyński oraz pracowity Chwolik na pewno zasłużyli na szczególne wyróżnienie.

SEBASTIAN STEMPLEWSKI ZOSTANIE W WARCIE?

Szkoleniowiec mistrzowskiego zespołu ze Zbrosławic Dariusz Dwojak z porażki, która przyszła po 16 zwycięstwach z rzędu, nie robił tragedii.

- Zagraliśmy bez pięciu zawodników, którzy należą do naszych podstawowych graczy - mówi Dariusz Dwojak trener Dramy Zbrosławice. - Dałem pograć tym, którzy występowali do tej pory mniej, ale też są w zespole i zasłużyli pracą na treningach i swoją obecnością w zespole na możliwość pokazania się. To oczywiście zmusiło mnie do eksperymentów w składzie i dlatego nasza gra nie była taka jak w 16 z rzędu wygranych spotkaniach, które dały nam mistrzostwo. Tym razem przeciwnik był bardziej zdeterminowany i wygrał zasłużenie, Mieliśmy też swoje okazje, ale Borowiec źle sfinalizował akcję i nie zdołał wyrównać, a po przerwie nasza gra ofensywna też nie przyniosła skutku. Zbieramy jednak jeszcze siły na finisz i szczególnie w ostatniej kolejce, na naszym boisku, przy okazji fety z okazji awansu, będziemy się chcieli znowu pokazać jak na mistrza przystało. Także z myślą o tym co nasz czeka w przyszłym sezonie w IV lidze zagraliśmy ten mecz na sztucznej trawie boiska w Radzionkowie. Daliśmy w ten sposób odpocząć naszej murawie.

foto: slzpn.katowice.pl
źródło:
slzpn.katowice.pl

VIDEO