środa, 19 czerwiec 2019
Polonia Bytom vs LKS Czaniec
18:00 | Szombierki

Mańdok: Nasz problem – skuteczność

Mecz zaczęliśmy od prowadzenia, jednak mimo strzelonej bramki graliśmy dość nerwowo. Czym to było spowodowane?
Powtarzam się co mecz, ale to jest naszym problemem – skuteczność. Tak naprawdę dzisiaj podobnie jak w meczu z Miechowicami mieliśmy sytuacje wyśmienite na to, żeby prowadzić 2-0, 3-0. Niestety nie wykorzystujemy okazji i potem są tego właśnie takie konsekwencje. Rywal strzela bramkę, dzisiaj to było piękne uderzenie, i wkrada się nerwówka. Całe szczęście, że bramkę dzisiaj straciliśmy w samej końcówce i udało się dowieźć to zwycięstwo do końca. Natomiast podejrzewam, że gdyby ta skuteczność była lepsza, to mielibyśmy więcej tych punktów, bylibyśmy jeszcze wyżej w tabeli. Najważniejsze, że to zwycięstwo dzisiaj było wywalczone, drużyna Cyklonu postawiła wysoko poprzeczkę, jeżeli chodzi o taką grę fizyczną, natomiast moi zawodnicy sprostali temu i teraz cieszymy się ze zwycięstwa.

Advertisement

Tydzień temu mecz się nie odbył, ze względu na sytuację pogodową. To miało jakiś wpływ na zawodników?
Myślę, że nie. To, że ten mecz został przełożony pozwoliło troszeczkę mocniej popracować na początku tego tygodnia, także myślę, że nie miało to żadnego znaczenia. Pozwoliło po prostu ciężej potrenować, efekt jest taki, że dzisiaj mamy trzy punkty. Pewnie co innego bym powiedział, jakby się skończyło stratą punktów, ale teraz mówię, że nie miało to wpływu.

Lider tabeli, Unia Dąbrowa Górnicza, ma dość sporą przewagę punktową nad pozostałymi drużynami. Skupia się Pan na tabeli czy jednak zajmuje jedynie grą swojej drużyny?
Myślę, że nie. Chciałbym, żeby nasza gra wyglądała coraz ładniej, bo muszę przyznać, że dzisiaj to nie był ładny mecz w naszym wykonaniu. Natomiast są trzy punkty. Co z tego, że ostatnio graliśmy ładnie dla oka, dominowaliśmy nad rywalem, jak nie zdobyliśmy punktów. I tego nikt teraz nie pamięta. Natomiast patrzę tak jak powiedziałem na naszą dobrą grę i na to, żebyśmy byli w czołówce. Powiem szczerze, wiem, że to może komuś się nie spodobać, natomiast Unia jest poza zasięgiem każdej drużyny w tej lidze. Myślę, że sprawa awansu jest załatwiona. Musiałby się stać niesamowity kataklizm, żeby ta drużyna, z takimi zawodnikami, tak budowana i tak prowadzona, nie awansowała. Przerastają tą ligę co najmniej o klasę.

Następny mecz z drużyną Orzeł Biały Brzeziny Śląskie. To będzie ciężki mecz?
Tak, tu każdy mecz w tej lidze jest ciężki. Natomiast drużyna Brzezin, z którą już kilka razy rywalizowałem, to drużyna, z całym szacunkiem dla nich, taka balansująca pomiędzy A klasą, a Okręgówką. Czyli za mocna na A klasę, za słaba widocznie na Okręgówkę. Natomiast mecze tam są niezwykle ciężkie, nigdy tam łatwo nie wygrałem meczu. Nie ma przeciwników, którzy się kładą, natomiast oni prezentują taki typowy śląski, twardy futbol. Na pewno ich nie zlekceważymy, bo odczułem już na własnej skórze wizyty tam, gdzie lekceważyliśmy rywali i niestety wracaliśmy smutni. Dlatego już moja w tym głowa, żeby chłopcy do tego meczu podeszli odpowiednio zmotywowani, zmobilizowani i na pewno nie zlekceważymy przeciwnika.

 

foto: Paulina Klimek
źródło: lazowianka.futbolowo.pl - Paulina Klimek

 

VIDEO