sobota, 23 marzec 2019
Warta Zawiercie vs Gwarek Ornontowice
16:00 | Moniuszki 10
sobota, 23 marzec 2019
SKS Łagisza vs Łazowianka
16:00 | Małachowskiego 43
sobota, 23 marzec 2019
Górnik Bobrowniki vs Źródło
16:00 | Skargi 15
sobota, 23 marzec 2019
Przemsza O. vs MKS Poręba
16:00 | Białej Przemszy 1

ZINA Klasa Okręgowa: Siemianowiczanka 3:0 Źródło

7 października 2018, 15:00 - Siemianowice (Park Pszczeli)
SIEMIANOWICZANKA 3:0 ŹRÓDŁO KROMOŁÓW
Łukasz Mieszczak 56, 63(k), 81

SIEMIANOWICZANKA: Rybka - Boryk, Chrobak, Mieszczak, Mierzwa, Musiał (88' Albercht), R. Nowak (72' Taraszkowski), Ogryzek (90' Hoszek), Szurek, Walczak (81' Tomczyk), Wleciałowski.  

ŹRÓDŁO: G. Sokołowski - Gajewicz, Kowalik (81' Otręba), Wacławik, Gryc (65' Michał Kozłowski), Kot, Mikoda, Pasternak, Skrzypek, Surowiec, Szadkowski.

Sędziowali: Smaczny, Żmuda, Wojtacha (KS Bytom)
Żółte kartki: Mierzwa, Nowak
Widzów: 100

W pierwszym kwadransie obie drużyny stworzyły sobie po jednej sytuacji (strzał Łukasza Mieszczaka dla gospodarzy, a dla gości strzał Mateusza Skrzypka). W 25 minucie Bogdan Szadkowski z bliska trafił w boczną siatkę, a mógł podać do swojego lepiej ustawionego kolegi. Gospodarze odpowiadają strzałem obok słupka – źle trafił w piłkę – Rafała Nowaka. W 30 minucie Marcin Gryc strzela głową i piłka przechodzi nad poprzeczką. Dwie minuty potem strzał Skrzypka głową i piłka trafia w poprzeczkę. W 39 minucie Mieszczak źle trafia głową w piłkę i ta mija słupek w odległości 3-4 metrów. Minutę później znowu Skrzypek ma szansę z bliska, ale piłka po jego strzale głową przechodzi nad poprzeczką. Gospodarze, żeby nie być dłużni też obili bramkę gości, a dokładnie kapitalny i silny strzał Mieszczaka otarł się o spojenie słupka z poprzeczką 42.min).

W przerwie w szatni gospodarzy było na pewno ciekawie i taka też ciekawa na drugą połowę wyszła ekipa gospodarzy. W 55 minucie piłka nie chciała opuścić pola bramkowego gości i najwięcej sprytu wykazał Mieszczak, który z bliska wpakował piłkę do bramki Źródła Goście mogli szybko odrobić straty, ale strzał Mateusza Mikody trafił w słupek. Ta sytuacja gości zmobilizowała jeszcze bardziej gospodarzy, bo za chwilę już prowadzili 2:0 (63 min Mieszczak z karnego, za rękę Pasternaka). Po tak dwóch straconych pechowo bramkach z gości uszło powietrze (nie mylić z brakiem ochoty czy walki do gry). Niby chcieli, niby próbowali, ale gospodarze byli w tym momencie nie do ogrania. I tak było już praktycznie do końca meczu. W 86 minucie jeszcze swój bardzo dobry występ ukoronował trzecią bramką Mieszczak, pokonując z bliska Sokołowskiego.

źródło: regionalnapilka.pl
foto: szczakowianka.pl - Dominik Kasprzyk

 

VIDEO